Siemka,zaczne od tego ze nawiazalem jakies...
J
Jajekos21 pkt
486 wyświetleń
3-4...miechy temu ze znajoma z gimby(niezbyt sie lubilismy),jednak tak jak kontakt z nia nawiazalem tak nadal go mamy i jest bardzo dobry w sumie wydaje mi sie ze taki bliski< Chociaz moge sie mylic.Z poczatku sama mowila ze musimy sie spotkac bo osyc dlugi czas sie nie widzielismy,no i doszlo do spotkanka fajnie,godziny spedzone na rozmowie.Tak samo na fb czy sms'ach tematy sie nigdy w sumie nam nie koncza.Pozniej doszlo jeszcze do 3 spotkan i w sumie tyle.JEdnak od 2 miesiecy tak czuje ze poczulem do niej cos wiecej niz tylko przyjaznto powiedzialem,debil<)na to mi powiedziala,ze traktuje mnie jako kolege a bardziej przyjaciela,ale jak to ujela 'ale ciiii' (pisalem o tym nawet z innego konta,ale zapomnialem passow i lipa),wlasnie to 'cii' mozna na rozne sposoby zrozumiec wiec w sumie nie zrezygnowalem z niej.Ostatnio intensywnie staram sie o spotkanie z nia,lecz kurde ciagle cos jej wypada,albo to albo to.W ciagu 2 tyg. mielismy spotkac sie chyba 5x i za kazdym fail,nie mogla.No kurde ile mozna :( W tym momencie uruchomil sie u mnie taki wiecie wykrzyknik nad glowa 'odpusc sobie',ale no wlasnie nie potrafie :/.Sam juz niewiem czy tylko ja tak mysle ze mnie zbywa czy to tylko moja glupota.Co o tym myslicie bo ja sie serio pogubilem w tym,nie spytam sie chyba jej wprost czy mnie zbywa czy co,nie wiem czy serio cos ciagle jej wypada czy nie,jeszcze na wiekszego debila bym wyszedl.Napisalem jej jeszcze dzis ze gdyby miala w tym tygodniu albo kiedys czas t ozeby do mnie napisala albo zadzwonila co i tak czuje ze do tego nie dojdzie,ale co tam mozna marzyc,chyba...Zalezy mi na niej,ale czuje ze tylko sie jej narzucam...Wiec co mi polecicie,co zrobic ?> Napisalem tutaj od nowa bo w poprzedim pytaniu nie dopisalem reszty.