Skręcona kostka?
H
hashimo8 pkt
649 wyświetleń
Pomocy!
Około półtora tygodnia temu bardzo się spieszyłam i źle stanęłam, poczułam ból, ale mimo to wyszłam, jednak po godzinie już nie mogłam chodzić i musiałam wrócić do domu. Ból jest umiejscowiony po zewnętrznej stronie stopy, dochodzi do śródstopia i wraca do kostki (taki jakby trójkąt). Najgorsze jest to, że nie ma żadnego krwiaka , na opuchliznę też nic nie wskazuje chociaż kostka wydaje się być tak jakby lekko opuchnięta i bardziej odstaje niż ta u zdrowej stopy. Ból raz się zmniejszał, raz nasilał, cały weekend spędziłam w domu więc na rozpoczęcie poszłam do szkoły w wysokich obcasach bo nie czułam bólu. Dzisiaj złapał mnie tak ogromny ból aż do palców, że nie byłam w stanie położyć nogi na ziemi. Najprawdopodobniej jutro wybiorę się do chirurga, niestety będę musiała go okłamać i powiedzieć, że to zdarzenie zaszło dzisiaj, bo w szpitalu przyjmują nagłe wypadki, a nie wytrzymam kolejnych 3 tygodni ze skierowaniem od lekarza rodzinnego. Jak myślicie, to może być skręcenie kostki? Może stawu skokowego? Miał ktoś coś podobnego?
Około półtora tygodnia temu bardzo się spieszyłam i źle stanęłam, poczułam ból, ale mimo to wyszłam, jednak po godzinie już nie mogłam chodzić i musiałam wrócić do domu. Ból jest umiejscowiony po zewnętrznej stronie stopy, dochodzi do śródstopia i wraca do kostki (taki jakby trójkąt). Najgorsze jest to, że nie ma żadnego krwiaka , na opuchliznę też nic nie wskazuje chociaż kostka wydaje się być tak jakby lekko opuchnięta i bardziej odstaje niż ta u zdrowej stopy. Ból raz się zmniejszał, raz nasilał, cały weekend spędziłam w domu więc na rozpoczęcie poszłam do szkoły w wysokich obcasach bo nie czułam bólu. Dzisiaj złapał mnie tak ogromny ból aż do palców, że nie byłam w stanie położyć nogi na ziemi. Najprawdopodobniej jutro wybiorę się do chirurga, niestety będę musiała go okłamać i powiedzieć, że to zdarzenie zaszło dzisiaj, bo w szpitalu przyjmują nagłe wypadki, a nie wytrzymam kolejnych 3 tygodni ze skierowaniem od lekarza rodzinnego. Jak myślicie, to może być skręcenie kostki? Może stawu skokowego? Miał ktoś coś podobnego?