Słuchajcie... jest sprawa... jestem z chłopakiem 10 m...
Z
Zuza994650 pkt
439 wyświetleń
iesiecy... on mnie strasznie kocha, ja go tez... ale czesto sie klocimy i sie czasem zastanawiem czy jest wgl sens tego wszystkiego... ale nie chce go ranic... nie jestem pusta lala ktora mysli tylko o sobie... ale nie wiem co zrobic... bo wiem ze go kocham ale czesto z jego powodu płacze, bo np ma jakies doły i na mnie to tez jakby czasem "przechodzi"... Dzieki jesli to cale przeczytaliscie ;) i bez tepych odpowiedzi typu " jestes żałosna itp"