słuchajcie, mam problem....od jakiegos czasu mam...
A
Angelika5145 pkt
399 wyświetleń
powazne problemy rodzinne, sa one dosc prywatne nie mam ochoty o nich gadac...przez nie podupadlo moje zycie towarzyskie a szczegolnie relacje z pewnym kolegom z ktorym mielismy w planach zalozyc zwiazek ustalilismy ze najpierw sie poznamy ale wiem ze mu sie podobam on mi tez ale to inna sprawa...w kazdym razie przez te problemy nie mam nastroju na spotkania z nim i przez to oddalamy sie od siebie....jak myslicie powinnam mu o nich powiedziec, mimo ze nie mam na to ochoty? nie chce go obarczac swoimi problemami....nie umiem i zarazem nie lubie sie zalic...co mam zrobic? pomozcie....