Ojj... Trudne pytanie, ale zarazem mądre, jak to napisała @bejbee128. Ja też chyba na początku płakałabym, nie umiała się opanować... przeklinałabym Boga. Ale chyba, po rozmyślaniach, podziękowałabym, za to, że chociaż mnie oszczędził.
4
Z
Zakochana988
14 lat temu
3
Tego nie da się przewidzieć, ale myślę że (o ile nie zrobiłabym czegoś głupiego np. samobójstwo) byłabym bardzo bardzo pogrążona przez długo czas, chyba przeklinałabym boga, zastanawiała się dlaczego mnie oszczędził,czy to ma jakiś cel, dlaczego mnie. Na pewno potrzebowałabym pomocy dobrego psychologa, ale myślę że z czasem znów poczułabym radość życia chociaż ta pustka i ten ból na zawsze by pozostał ( nom wtedy bym dziękowała, ale to nie to słowo, hm...była wdzięczna?)
3
O
ola215
14 lat temu
3
ja potrzebowałabym psychologa . Bez niego , raczej popełniłabym samobójstwo . Kocham życie , ale rodzina na 1 miejscu - zawsze . ! jestem za bardzo do nich przywiązana . A Boga bym chyba obwiniała , nie wiem czemu , bo jestem wierząca . Może i bym jego o śmierć prosiła .
3
K
kaass
14 lat temu
3
Z jednej strony, to stracić całą rodzinę to OGROMNY cios. Ale ja baaaardzo kocham życie i nie chcę go tracić, więc chyba bym dziękowała ;) Szczerze? Mądre pytanie <3
3
B
bejbee128
14 lat temu
2
W takim wypadku na pewno miałabym do Boga żal..wiem jakie to uczucie stracić bliską osobę, więc wolałabym podzielić ich los. Życie to piękny i nieprawdobodobny dar i niewątpliwie należy o nie dbać i je cenić, ale kiedy w przeciągu kilku chwil tracisz całą swoją rodzinę nie jest łatwo - trudno po takim ogromie tragedii się podnieść i dalej kontynuować swoje życie nie oglądając się za siebie..
Codziennie na drogach giną w tragiczny sposób ludzie - media o tym informują, publikują statystyki - tyle, ze zupełnie inaczej
patrzy się na to przez pryzmat
WŁASNEJ tragedii, niżeli przez pryzmat śmierci kilkorga obcych, bezimiennych ludzi..
Kiedy to NAS dotyka tragedia nie chcemy byc kolejną statystyczną jednostką, ale człowiekiem, który mimo lęku, przerażenia, strachu - podnosi się, 'otrzepuję' i idzie dalej..
Mądre pytanie..
Pozdrawiam : )
2
L
liva545
14 lat temu
2
Jeżeli bym miała przyjaciół- to dziękuję Bogu, jeżeli nie, to wręcz przeciwnie.
2
M
Monika3222
14 lat temu
2
Przeklinam Boga. I prawdopodobnie popełniłabym samobójstwo. Wolałabym zginąć za nich wszystkich, bo moje życie i tak nie jest takie godne podziwu. Ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w mojej rodzinie ( w sensie śmierć ich wszystkich).
2
N
Naami
14 lat temu
1
Jest tylko jeden Bóg.
1
E
ewa13963
14 lat temu
1
Którego Boga?
Co do samego pytania to stanowczo bym przeklinała. Nie dość, że w aktualnej sytuacji wylądowałabym pod mostem to jeszcze... oni wszyscy zginęli, a tylko mnie przyszło pozostać na tym padole łez. Ktoś by mnie tam na górze baaaardzo nie lubił.
1
B
Blackspirit
14 lat temu
0
Dziękuję Bogu, ale jednocześnie przeklinam że tylko mnie uratował. Mam mnóstwo przyjaciół więc dałabym sobie radę.