Śnił mi się dziś idiotyczny sen.Pamiętam nie...
S
Szanti1 pkt
610 wyświetleń
wiele ale jakiś gościu zabrał wszystkie pokemony (serialu nie oglądałam od lat) i wraz z innymi mu je odebraliśmy.Chodziliśmy po jego domu i braliśmy swoje pokemony.Potem spytałam jednej kobiety jak się je leczy bo jeden miał ohydne krosty.I coś mi tam mówiła (nie pamiętam co).Podeszłam do nieznanej maszyny i po dwóch próbach odpalenia jej otworzył się różnobarwny tunel.Obok niego stała 3 osobowa rodzina.Myślałam że to tunel na jakiś dalszy poziom domu więc weszłam i poleciałam sama nie wiem ile.I potem pokazała się scena że te dziecko nie we o co chodzi a rodzice mu mówią że ktoś umarł.Nie wierze w prorocze sny ani nic takiego ale chciała bym was spytać co o tym myślicie.Może to się wydać dziwne ale gdy się obudziłam byłam zalana łzami.