Spotykaliśmy się od marca 2012 , na początku...
H
helpmee41 pkt
717 wyświetleń
bylo świetnie, podobał mi się od dłuższego czasu i praktycznie nie musiałam nic robić, a sam się mną zainteresował... nigdy bym się tego nie spodziewała, sądziłam, że nie mam szans u TAKIEGO chłopaka. A jednak, to było dla mnie jak spełnienie marzeń, nigdy do nikogo nie czułam czegoś takiego... TAK, kocham Go, cholernie mi na nim zależy. Jakos tak wyszło, że nie widzieliśmy się hmm... miesiąc, miał maturę, nie chciałam mu się narzucać, miał dużo nauki, nie chcialam, żeby przeze mnie to zawalił, i tym wszystko zepsułam. Ale przecież On też mógł zaproponować spotkanie, prawda ? ;d powiedział, że powinniśmy 'cofnąć się' do zwykłej znajomości, a mnie stać było tylko na to, by powiedzieć, że jestem tego samego zdania, a w środku wszystko we mnie pękało... ;( On myśli, że wszystko jest ok, po wakacjach wyjechał na studia, a ja dalej jestem w liceum... widujemy się sporadycznie, przypadkiem...a, jestem zrozpaczona, nie mogę tak dalej, co mam robić ? Chciałam zerwac z nim kontakt, sadziłam, że dla MNIE tak bedzie lepiej. Cóż, sprzeciwił się, nie chciał żebyśmy udawali, że się nie znamy.Mija rok, a ja nadal nie mogę zapomnieć. Chciałabym teraz jakoś wrócić, do tego co było. Wiem, że to może się wydawac nierealne, ale przecież można sprobowac, tak ? Tylko co powinnam zrobić żeby odrodziło się w Nim to uczucie ? Rozmowa wprost odpada... chciałbym zrobic to dyskretnie. Pytanie: jak ? i nie chodzi mi o to, by zmusić kogoś do miłości, chcę tylko spróbowac JESZCZE raz . O ile to możliwe. Nie potrafię Go sobie odpuścić, wiele razy próbowalam, ale to na nic. On sadzi, że jestem w Nim tylko zauroczona (bo rozmawialismy o tym w sierpniu 2012), ale ja wiem co czuję do NIEGO. NIgdy nie czułam czegoś takiego do INNYCH. Kazdego chlopaka porównuję do Niego, wychodzac z domu zawsze mam nadzieję, że (jakims cudem, pomimo że jest 200km ode mnie - na studiach) go spotkam. Przepraszam, że piszę w takim nieładzie, chciałabym znac tylko Wasze opinie na ten temat i zyskać pomoc, jeśli to możliwe.