Sprawa wygląda tak. Mam 14 lat, chodziłem z...
E
Eljot24 pkt
562 wyświetlenia
pewna dziewczyną przez niecałe 2 miesiące. To był mój taki pierwszy i do tej pory jedyny związek ''na poważnie''. Niesamowicie się w sobie zakochaliśmy. Mówiliśmy sobie ''kocham Cię'', przytulaliśmy się. Ogólnie nie potrafię bez niej wytrzymać. Lecz problem był taki: wiecznie się obrażała, o najmniejsze głupoty. Wyjechaliśmy niedawno do Londynu, gdzie ona poznała innego chłopaka. Ja z nią zerwałem na początku wycieczki, ale wciąż ją kocham. Nie mogłem patrzeć jak on się do niej ślinił. Wróciliśmy do Polski, gość mieszka kilkaset kilometrów od nas więc już pewnie się nigdy nie zobaczą. Ja chcę być dalej z nią, ale nie wiem czy ona chce. Mam wrażenie, że potraktowała mnie jako ''przygodę''. Co robić? Beczeć, walczyć?