Haha:) Sanek:) jakby nie Ty to pewnie bym się tak nie rozpisał:D Ale widze, że są normalni ludzie, więc piszę:) Widać że gościem jesteś stałym... I dobrze, bo temat ważny... Wiesz... Zgadzam się z Tobą:) Bo trudno byłoby się nie zgodzić:D
Jeszcze tak dopiszę.. Słuchajcie.. To co zresztą Sanek mówił... To jest taka Wasza samospełniająca się przepowiednia. Same powtarzacie, że myślimy tylko o jednym. Odpychacie tych mniej wyszkolonych w wyrywaniu lasek. A jak trafi się spec, to i tak Was zaczaruje.. A za miesiąc jest ta znana z telewizji scena "kanapa, telewizor i lody czekoladowe". I wielkie biadolenie i nakręcanie tego.
Nie powiem, że faceci są dużo lepsi. Bo u nas jak z dziewczyną kłopot to też gadamy. Wnioski są takie: "I są takie anegdoty, że dziewczyny to kłopoty.", lub "Z dziewczynami bieda, ale bez nich żyć się nie da.". Było pełno rapowych kawałków o tym. "Jak oświadczasz się panience, nie oddawaj duszy, tylko serce", albo "bo dziewczyny to nic więcej jak same kłopoty". Ale u nas nie ma bezlitosnego obgadywania... Tu nie ma czegoś takiego, że facet dostanie kosza i ją sprzezywa od "kurw", "szmat" i "dziwek" przy kolegach. A laski muszą "chuju", "myślisz tylko penisem", "wypierdalaj capie"... No co może nie?? Tak sobie radzą z poczuciem winy. Faceci zapominają, nie chcą o tym rozmawiać(przeważnie). Mnie osobiście by to nie pomogło...
Ja nie przeczę, że faceci też bywają chamami. Tylko że... Czy my się użalamy? To kobiety serwują nam setki przycinków w konwencji "Jesteście wszyscy tacy sami", "Myślicie chujem", "Nie szanujecie nas". Faceci tak nie robią. Nie użalają się nad sobą, więc nie widziałem tu potrzeby uwypuklania ich wad(relatywnie rzadziej występujących), bo im nie chciałem udowodnić, że nie maja racji. Oni sami wiedzą, że by nie mieli.
Mówicie dziewczynki drogie, że jesteśmy wulgarni, aroganccy i chamscy. Ale jak to mówią moi idole Suja i Roman z THS Kliki: osiedlowy slang taki jest, dla niektórych zbyt arogancki i twardy. Chcecie uliczników to co w tym dziwnego że są tacy jacy są? Nie jestem obiektem westchnień. Nie uważam jednak że jestem brzydki. Wielokrotnie gdzieś zauważam na mieście, że kobiety się do mnie dość dobrze odnoszą(uśmiechają, są miłe, jakoś zagają rozmową-a to nie jest takie normalne, z reguły takich jak ja to się ludzie boją i nie odzywają[bo stoję w dresie, na rogu]). Ale obiektem westchnień nie jestem, bo dziewczyny z okolicy nie widują mnie pod blokiem z puszką piwa, nie pale papierosów, ani marihuany. Nie gram w lokalnym klubie sportowym. Nie klne na każdym kroku, nie szukam problemów w szkole. Dobrze się uczę(średnia 5.86)... Więc nie jestem twardy. Dla większości z Was twardy=ulicznik... Nie jestem ulicznikiem, czyli nie jestem twardy... Ale że miałem jak mało kto 4 ustawki przez całe gimnazjum(w tym jedna ja sam na dwóch-wygrałem) i przegrałem tylko jedną, to już inna historia(i raczej dziewczyny to odstrasza)- a to prawdziwa miara twardości. Wolą takich, co się nie uczą, palą, piją, ćpają i są wulgarni, oraz chamscy. Niż takich, co się uczą, nie grają w piłkę na meczach lokalnego klubu, są kulturalni, szanują je i raz na jakiś czas jakiemuś chamowi wyładują grad pięści na pysk... No nie jest tak?
Dziewczyny Cie wyśmieją że nie palisz. A zobaczycie, że koledzy, co palili żeby im zaimponować w I gimnazjum, to już w III będą Cię szanować za to że się nie złamałeś i będą żałowali że oni palili. NIE PALĘ- FACECI MNIE ZA TO SZANUJĄ, DLA KOBIET JESTEM ZA MIĘKKI, BO BAŁEM SIĘ PALIĆ. Nie wydaje się chore?? Ale takie jest.
Owszem wśród facetów jest wielu wariatów, ale zwróćcie uwagę na podstawową grupę Waszego otoczenia(np. klasę ze szkoły). U mnie było 8 dziewczyn w klasie. Jedna normalna. 3 tak zamknięte w sobie, że można je wykluczyć- kto spróbował zagadać, ten dawał spokój. Ale ta trójka plotkowała beznamiętnie. JEszcze 2 innne plotkary, ale to już takie szablonowe dziewczyny.. Takie jak Wam przedstawiam. Jedna z zaburzoną samooceną(brzydka jak noc, a miała się za królewnę i odnosiła do wszystkich z wyższością), a druga w zasadzie klasyczna(powiem kolokwialnie) dziwka...
1 którą mógłbym znieść na dłuższą metę spośród 8.
A jak u facetów? Na 18... 4 uliczników, którzy szanowali dziewcznyny. 2 uliczników co nie szanowali. 4 pseudouliczników bez szacunku, ale tchórzy. W oczy żaden by dziewczynie chamsko nie powiedział, tylko za plecami umieli obgadywać. I 4 normalnych chłopaków. Ja(myśle że znacie mnie na tyle, żeby sami ocenić). I jeden zamknięty w sobie(z rozbitej rodziny), ale w życiu by dziewczyny nie obraził i nie obgadywał.
A wśród facetów 12 na 18 jest w porządku. A 16 i tak by żadnej chamsko nie potraktowało. No ale Ci dwaj(chamscy ulicznicy) grali w klubie sportowym(nadal w sumie grają). Są z bogatych domów. Mają skutery. Chodzą na imprezy u starszych ziomali. No i są dość przystojni...
kolleriniective
16 lat temu