Przejdź do treści głównej

Szczerze zastanawia mnie czy ja nie jestem chora...

K
kalanon372 pkt
564 wyświetlenia
psychicznie poniewaz kolejny raz jestem ze swoim bylym w prawdzie go kocham ok niby jest lepiej niz bylo ostatnimi czasy ale nwm po prostu czy to jest dobrze przez osatni mies <a jestesmy ze soba prawie 8 mies> co chwile wybuchala jakas awantura sceny zazdr0sci zreszta sami wiecie jak to jest. ja go kocham ale nwm czy za kazdym razem na jego przepraszam kocham cie ni wyobrazam sobie zycia bez cb jests dla mnie wszystkim itd na kazda lze powinnam leciec do niego bo na serio oby dwoje sie kochamy laczy nas milosc i przejscia w zyciu ale tez nas dzieli np moja matka,jego brat ,zazdrosc , wyzywanie siebie w trakcie klotni i historii wyssanych Z palca histori ja mam innego ty masz inna ja z tym on z nia itd itd ... i tak mysle czy to wszystko ma sens jak sie kochamy czy po prostu trzeba jeszcze czasu na wyjasnienia czy cos

1 odpowiedź

Nie wiem co to wszystko ma mieć do jakiejkolwiek choroby psychicznej, ale chora raczej nie jesteś. Prawdopodobnie boisz się zmian. Co zrobisz jak już go nie będzie. Boisz się zakończyć ten związek bo być może boisz się samotności. To, że się kłócicie często i wyzywacie podczas kłótni dobrze nie wróży. Tak samo zazdrość jest dobra póki nie jest chorą zazdrością, a u was 'norma' dawno została przekroczona. Wy sobie chyba za bardzo nie ufacie? A zaufanie jest podstawą związku. Spróbuj z nim o tym porozmawiać. O tym o co się właściwie kłócicie i spróbujcie rozwiązać ten problem. Spróbujcie sobie zaufać. Pomyślcie też nad tym kto prowokuje wszystkie kłótnie i kto jest bardziej zazdrosny. Niech się wtedy pohamuje. Następnym razem gdy wszystko będzie zmierzać ku kłótni pocałuj go, albo powiedz, żebyście się nie kłócili (nawet jeśli to Ty będziesz miała rację :)). Taka nagła zmiana tematu czasem pomaga. Jeśli jednak nic z tego to może odpocznijcie od siebie tydzień lub dwa. Żebyście za sobą zatęsknili i poczuli to co czuliście na początku.
6
L

Lexix

15 lat temu