Szczerze zastanawia mnie czy ja nie jestem chora...
K
kalanon372 pkt
564 wyświetlenia
psychicznie poniewaz kolejny raz jestem ze swoim bylym w prawdzie go kocham ok niby jest lepiej niz bylo ostatnimi czasy ale nwm po prostu czy to jest dobrze przez osatni mies <a jestesmy ze soba prawie 8 mies> co chwile wybuchala jakas awantura sceny zazdr0sci zreszta sami wiecie jak to jest. ja go kocham ale nwm czy za kazdym razem na jego przepraszam kocham cie ni wyobrazam sobie zycia bez cb jests dla mnie wszystkim itd na kazda lze powinnam leciec do niego bo na serio oby dwoje sie kochamy laczy nas milosc i przejscia w zyciu ale tez nas dzieli np moja matka,jego brat ,zazdrosc , wyzywanie siebie w trakcie klotni i historii wyssanych Z palca histori ja mam innego ty masz inna ja z tym on z nia itd itd ... i tak mysle czy to wszystko ma sens jak sie kochamy czy po prostu trzeba jeszcze czasu na wyjasnienia czy cos