Szczęście.
P
panicara8505 pkt
500 wyświetleń
Często bywa tak, że podoba mi się jakiś chłopak, ale myślę, że nie mam szans, a poza tym on przygląda się innej dziewczynie. I wtedy(trudno tu mówić o wycofaniu się, bo nie zrobiłam żadnego kroku, by go bliżej poznać) tkwię w jednym punkcie, aby tamten był szczęśliwy z inną(sama porzucając własne szczęście, nie chcąc mu mącić w głowie). Czy dobrze robię? Z czego to wynika?