Przejdź do treści głównej

Szukam odpowiedzi na pytanie spędzające mi sen...

M
master2322209 pkt
726 wyświetleń
z powiek...
Może zacytuję część mojego pytania abyście wiedzieli o co chodzi a później napiszę o co mi chodzi.
Wziąłem do serca wszystkie rady internetowych trenerów podrywu i jak by to powiedzieć moja
nieśmiałość zniwelowała się do jakiś 10% w zaledwie 3 dni jednak nie o
to chodzi. Umówiłem się na spotkanie z koleżanką u niej w domu było ok
tylko że dalej nie wiedziałem o czym zbytnio gadać jednak
rozmawialiśmy ze sobą praktycznie cały czas ale czułem że ta rozmowa
nie jest taka która pozwalała by mi na to żebym ją zdobył los chciał
że usiadła dalej ode mnie na osobnym krześle nie aż tak strasznie no
ale nie dało się przysiąść widziałem że bawiło ją to co mówiłem i
nawet zeszliśmy na takie tematy typu sex, czy rodzina.
jednak cały czas na mnie się patrzyła. tylko że jak wyszliśmy
to nie miałem koncepcji na zbudowanie atrakcyjności bo nie miała
zbytnio czasu. jednak odprowadziłem ją ale tu wysuwa się problem te
10% nieśmiałości pożegnanie było wg mnie beznadziejne . Bez buziaka
no i ogólnie zero bliskości bo nie wiem jak się zachować nie jest
moją dziewczyną i czy ją złapać za rękę jak idziemy razem czy się
przytulić na ławce w parku czy jak. co do jej znaków to nie
zaobserwowałem żadnych nieświadomych zachowań z jej strony no może
poza kilkoma poprawieniami włosów i delikatnie uchylonymi ustami.
Chciałem to poprawić jednak nie znalazłem sposobu na to żeby ją
zainteresować swoją osoba a wyjście na miasto nie dało nic bo nie
wiedziałem jak zadziałać i na ile sobie pozwolić a jak nic z tego nie
będzie? mam tylko parę pizzeri lodziarnię i tyle pomóżcie proszę, co robić? Dała się namówić na następne spotkanie zaprosiłem ją na lody przy tym może coś zjemy typu frytki czy zapiekanka albo gofry. tylko że będę bardzo zestresowany bo to dodatkowo w miejscu publicznym. :( Czytałem coś o tym żeby kobietę zaintrygować żeby stać się bardziej nieprzewidywalny zaskakujący. myślałem jeszcze innym razem zaprosić ją gdzieś jako niespodziankę myślałem po tym dnu co zabiorę ją na lody to kiedy indziej zabrać ją do pizzerii jednak tym razem z niespodzianką. co o tym sądzicie i co mi poradzicie co powinienem zrobić z tym przytulaniem trzymaniem za rękę buziakiem na dzień dobry i pożegnanie. czy coś innego proszę o pomocne wypowiedzi.
Mam dziwne wahania mianowicie czuję że chciałbym z nią być a czasem czuję coś co mówi mi że nie będę z nią nigdy bo ona się nie angażuje nie podejmuję rozmów pierwsza i takie tam... Demotywuje mnie również to że ona z kimś ciągle uporczywie pisze sms-y a ja nie wiem z kim zżera mnie zazdrość chociaż nie jesteśmy razem nie wiem czy te sms-y to z kimś kogo ona kocha lub się podkochuje albo zwykła koleżanka. Nigdy nie widuję ją z jakimiś chłopakiem tylko z koleżankami nie wiem może nie trafiłem na ten moment w którym ona przebywa z płcią przeciwną. W głowie mam jeden wielki mętlik i masę niewiadomych które mnie deprymują. Chciałbym podejść zapytać się z kim pisze jednak tak nie można to za duża ingerencja w osobistość. JA cały czas liczę na coś głębszego po tym jak ona powiedziała mi jakieś 10 mies temu że to tylko przyjaźń. Jednak zmieniacie zdanie? prawda dziewczyny? bo ja nie wiem czy ona to zrobiła czy te spotkania są czysto przyjacielskie i nic z nich nie wyniknie. JA nie wiem co już robić idę z nią na lody w przyszły piątek miałem zamiar innego dnia zabrać ją do pizzerii ale teraz sam już nie wiem myśli mnie mylą i ta jedna wielka niewiadoma. Myślałem o szczerej rozmowie ale to nie na moje nerwy nie odważył bym się bo nigdy tego nie rozbiłem. Nie wiem czy to ważne ale jest ona o rok starsza ode mnie 3 liceum. Ostatnio kiedy byłem u niej czułem ze coś iskrzy ale bardzo słabo może to zbytni afisz... Jest to dziewczyna która przyciągnęła moją uwagę nie tylko wyglądem ale w większej mierze swoim wnętrzem. Ciepło jakie z niego emanuje i jej spontaniczność zawróciła mi w głowie.
Proszę pomóżcie bo ja już nie wiem na które koleje życia skierować swój pociąg i czy pozostawić go samego czy poznać kogoś takiego jak moja koleżanka?

2 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Kurczę, startujesz do rok starszej, to już jest nieco problematyczne. Rozumiem też, że przy takiej możesz być trochę onieśmielony Wiesz... musisz być dla niej wystarczająco dojrzały, żeby zbudować z nią związek, dla dziewczyn to się bardzo liczy, musisz jej jakoś pokazać, że pomimo tego, że jesteś rok młodszy, będziesz dla niej odpowiedni. Chyba wypunktuję to, co chcę przekazać:
1. Dziewczynę można zabrać dosłownie wszędzie i prawdą jest to że, lubią niespodzianki.Więc możecie się umówić gdzieś na mieście i dalej Ty będziesz prowadzić całe spotkanie. Wiadomo, musisz być tajemniczy, pewny siebie, 100% opanowanie sytuacji. Fajnym pomysłem byłoby też zaproszenie jej do siebie na seans filmowy, dobra okazja do pobycie tylko we dwoje, może ją nawet przytulisz czy coś. oprócz tego dziewczynę można wziąć:
-do kręgielni
-na basen
- na spacer do parku(to romantyczne :)
-na piknik
-na łyżwy
-na zakupy haha
Po prostu gdziekolwiek, gdzie będziecie razem i miło spędzicie czas
2. Jeśli chodzi o rozmowę, zawsze warto mieć parę tematów w zanadrzu. Rozmawiać też można na dowolny temat, ważne żeby nie być zbyt nachalnym. Jeśli zwykłe tematy się skończyły, możecie na nietypowe, np. 'zrobiłabyś sobie tatuaż?' i inne bzdety, zawsze jest o czym rozmawiać, chociażby o aktualnej sytuacji.
3. Wiem, że nieśmiałość jest wielkim problemem, sam to mam. I tak masz super, że zostało Ci tylko te 10%, ja mam 100% :p Myślę, że możesz(a nawet musisz) próbować zbliżać się do dziewczyny. Wykorzystuj metodę małych kroków, najpierw muśnij ją ręką, chwyć jej dłoń, dotknij włosów. Jeśli nie będzie miała nic przeciwko, możesz ją przytulić na pożegnanie. Tylko nie zbyt szybko, tzn. z minuty na minutę. Bo nie będzie wiedziała o co chodzi. Powoli. Oczywiście patrz, czy ona Ci wysyła znaki(skoro czytałeś poradniki, to pewnie wiesz jakie ;)
4. Być może trochę źle robiłeś, zestresowałeś się i tak dalej, ale wiedz, że to nie koniec świata. Zawsze możesz oczarować tę dziewczynę, a jej nastawienie może się zmienić.
5. Nie wiem jak wygląd zewnętrzny, powinieneś dbać o siebie i w ogóle, dziewczyny nie lubią brudasów. Lecą na koszule w kratę.
6. Być może trochę ZA BARDZO się starasz. Ona wie, że jesteś na każde jej zawołanie itd. Nie pisz do niej codziennie, nie narzucaj się. Po prostu od czasu do czasu daj o sobie znać, tak żeby ona myślała też o Tobie. Pokaż jej, że nie jesteś od niej uzależniony, masz swoje życie, nie potrzebujesz jej(tylko tak dla picu)
7. Jak widzisz, że śle SMSy możesz tak pół żartem pół serio zapytać 'z kim tam romansujesz'? Być może powie.
8. Nie mów jej wprost, co do niej czujesz, co najwyżej dawaj znaki, interesuj się
9. Jeśli Ci na niej naprawdę zależy, nie odpuszczaj jej tak łatwo, masz jeszcze szansę :)
0
F

Festkop

15 lat temu

Pomyśl trochę znasz ją a więc wiesz mniej więcej jaki gatunek filmu lubi ..i zabierz ją do kina..to jest w prawdzie miejsce publiczne ale bardziej intymne bo jest ciemno i w ogóle ..wyobraź sobie że siedzicie w tym kinie i jest jakiś emocjonujący moment i ona łapie cię za rękę albo przytula się do twojego ramienia..czyż nie romantycznie chciałeś trochę bliskości i możesz ją mieć ...ahhh a później po filmie to już bd najprawdopodobniej w nocy zabierz ją wtedy na lody możecie posiedzieć na jakiejś ławce w parku itp. a później odprowadź ją do domu i sam nachyl się i daj jej buziaka w policzek ..rozumiem twoją nieśmiałość może ona też jest taka jak ty skoro rozmowa wam się nie klei ...ale skoro naprawdę ci się aż tak podoba to spraw by ta nieśmiałość znikła ...może po tym co ci poradziłam się uda ;)) Powodzonka ;))
5
B

blackberry123

15 lat temu