Szybko przywiązuję się do ludzi. Gdy między...
A
Avrille50 pkt
555 wyświetleń
mną, a kolegą zaczyna coś iskrzyć, często zaczynam tracić kontrolę nad sobą (mam świadomość, że tak jest, ale nic nie mogę z tym zrobić). Traktuję go wtedy niemal jak partnera. Jest mi przykro gdy woli spędzić czas z kimś innym zamiast ze mną, czuję się wtedy zazdrosna. Smutnieję gdy długo się nie odzywa, natomiast staję się przeszczęśliwa gdy okaże mi trochę zainteresowania. To wszystko, chociaż tydzień/dwa wcześniej podczas koleżeńskiej znajomości, to co robił było mi całkowicie obojętne. I póki sprawy z nim się nie rozwiną chciałabym traktować go właśnie tak jak kiedyś. Na luzie i na spokojnie, bez poświęcania mu wszystkich myśli i analizowania jego uczuć i intencji w stosunku do mnie. Jak mam to zrobić?