Jak byłam mała często myślałam o śmierci. Teraz rzadko. Wiem że kiedyś przyjdzie na mnie pora może jutro, za tydzień, na miesiąc albo za 60 lat. Staram się korzystać z życia jak najlepiej bo nie wiem kiedy bd moja kolej. Tak samo bd z moimi bliskimi. Kiedyś katecheta na religii powiedział abyśmy długo nie chowali urazy do innych osób bo jak ta osoba odejdzie to będziemy mieć poczucie winy że nie zdążyliśmy jej przeprosić itp. Wzięłam sobie to do serca. Na każdego z nas przyjdzie czas. Takie życie nic nie da się na to poradzić.
4
M
Monia38
14 lat temu
Najlepsza
9
Tak...
W niekrótkim czasie straciłam Babcię i dwie Prababcie. Wszystkie w czasie 1 roku...
Została mi jedna babcia...
Odeszła też mama mojej Pani od dodatkowych zajęć, mój ksiądz leży w śpiączce w szpitalu, moja kochana Pani od polskiego z podstawówki jedną nogą była na tamtym świecie...
Zdaję sobie sprawę z tego,że czas leci. Czasami sobie tak myślę ' jejku to już tyle czasu minęło.' albo ' już 6 lat mieszkam w Polsce...a niedawno się przeprowadziłam'.
Wiem,że życie jest kruche i dlatego staram się cieszyć każdym dniem. Życie jest wygraną i trzeba je doceniać.
9
C
CzarnaDama
14 lat temu
9
Oj tak ... Szczególnie jak coś sobie < ubzduram > i doszukuje się drugiego dna ... Czyli jak ostatnio była sprzeczka z moim byłym (ale wtedy byliśmy jeszcze razem) . A poszło o moją kuzynkę ...
Oczywiście sami sobie byliśmy winni, ponieważ On nie musiał się o Nią mnie wypytywać, a ja nie musiałam napisać Mu riposty po której chłopiec pół nocy nie wiedzał co odpisać ... No trudno się mówi ... ale potem przepraszam z 2 stron i git było <3 . Nie wiem dlaczego ale wtedy pomyślałam właśnie jak ten czas gna ... Że jeszcze nie dawno chodziłam do 1 kl , a tu już się prawie gimnazjum kończy ... Na szczęście żadnych wizji o śmierci nie mam , dzięki Bogu ... Bo bym chyba się zaryczała ... Tak jak w wakacje mój dziadek złamał rękę ... Ja sobie pomyślałam że to przeze mnie, chociaż On był w domu a ja pojechałam na wakacje ... A to chyba dlatego że codziennie się z Nim kłóce o telefon ... ( Bo uważa że to przesada pisać i pisać 24 na 24 ... No ale trudno się mówi ... Gościu ma trochę racji, trzeba Mu to przyznać ) . I na < zdrowy rozum > jak to mogło być przeze mnie.? Nie mogło, ale ja już tak mam ... Wszystkie błędy biorę na siebie ... Taki charakterek : /
najważniejsi są dla mnie przyjaciele ... W ostateczności rodzina ... I to jest jedyny powód dla którego warto żyć ; > i się uśmiechać , bo Ci ludzie są tego warciiii :*
9
L
LoVe1997
14 lat temu
4
Tak, a najchętniej bym zginął oddajać komuś innemu życie. A nie ze starości.
4
L
Ludlego
14 lat temu
1
Hmm. Ostatnio (nie mam pojęcia dlaczego) zaczęłam zastanawiać się, jak by to było, gdyby moja mama umarła, mam trochę dziwne "wizje", że wraca z tygodniowego urlopu (jutro ma wrócić) i zdarza się wypadek i hmm. Nie chcę o tym myśleć, ale to przychodzi samo. I mam tak chyba dlatego, że w swojej książce poruszyłam temat śmierci rodziców. Na razie staram się nie mysleć o śmierci i tych sprawach.
CARPE DIEM ;]
1
M
mojamamamojtatahaha
14 lat temu
-1
Smierc sie mnie boi -.-
-1
C
Crah
14 lat temu
-3
Swiadomosc mam ale brak,a raczej zal mi czasu na rozmyslanie o smierci,ktora niezaleznie od okolicznosci i staran i tak jest nieukniona.
-3
J
JackMack
14 lat temu
-5
Niestety tak... Już tyle pogrzebów swoich bliskich przeżyłam , że od tamtej pory każdą wolną minute swojego życia staram się wypełnić by nie była zmarnowana ;) Bo jak ktoś mądry powiedział :,, Codziennie patrz na świat jakby miał przestać istnieć`` czyli carpe diem... :)
-5
M
magda19966
14 lat temu
-6
W niedługim* czasie.
-6
C
CzarnaDama
14 lat temu
-6
Czasami zapominam o tym ..
A zginąć można w każdej chwili ..
-6
A
Anula14
14 lat temu
-8
Tak
-8
K
Komando
14 lat temu
-8
Przekonałam się, że czas nieubłaganie szybko ucieka, kiedy skończyłam lat 18.
O śmierci nie myślę, ale traktuję ją jako końcowy etap egzystencji każdego z Nas. Nie budzi we mnie jakichkolwiek emocji, nie daje powodów do rozmyślań.