taka moja pokręcona przyjaciółeczka...
A
Aneczka320 pkt
459 wyświetleń
mam przyjaciółkę, która ma na imię Donata. Ona pierwsza do przedrzeźniania sie z chłopakami... ja to zaakceptowałam. Ale po pewnym czasie powiedziała mi.... że podoba jej sie pewien Kacper. Zatkało mnie (mówiłą, że chłopacy to skończone ofiary itp). Prosiła mnie o dyskrecję. Następnego dnia, powiedziała mu, żeby spadał( on zaproponował jej chodzenie), poczym zaczęła go bić. Oczywiście musiałam ich rozdzielić. Ten Kacper zaczął mnie pytać, jak mogę z taką wariatką wytrzymać. Później gadaliśmy prawie co przerwę(oczywiście, jak Dona nie patrzyła). Donacie nadal on jej się podoba. A Kacper zwierzył mi się, że.... bardzo mu się podobam!
Co ja mam zrobić??
Co ja mam zrobić??