Tekst mojego autorstwa. Podoba Wam się? :D
C
cejsi8 pkt
809 wyświetleń
Pewnego dnia czternastoletnia dziewczyna rozmyślała o tym jak będzie w nowej szkole. Bała się, ze nie będzie miała przyjaciół, ze będzie miała niezgraną klasę. Gdy przyszedł rok szkolny przekonała sie, ze jej obawy były nietrafne. Miała najlepszą klasę pod słońcem. Wrzesień,październik , poznała już wszystkich na tyle , aby mogła im zaufac. Miała wielu przyjaciół, ale tylko jeden był ten, na którego zwróciła uwagę. Sama nie wie dlaczego. Miał w sobie to coś wyjątkowego, czego ona nie widziała winnych. Był to chłopak o imieniu Łukasz. Miał śliczne kocie oczy, które skradły jej serce. Mijały dni, miesiące.. a ona coraz bardziej go kochała. Byli przyjaciółmi , o których nawet świat nie słyszał- tak jakby znali sie już od piaskownicy. Wszystko o sobie wiedzieli, razem rozwiązywali zaistniałe problemy w ich życiu. Przyszedł marzec , ona nie mogła dłużej ukrywac tego co czuje. Chciała mu parę razy powiedziec, ale za każdym tchórzyła.Był 24 marca, dzień jak zwykły dzień- tak jej sie tylko wydawało. Tego dnia on dowiedział sie o wszystkim, ale nic pomiędzy nimi nie było. Ona wiedział, ze on kocha inną. Gdy przychodziła do domu ze szkoły zamykała sie w swoim pokoju, zaczynała słuchac różnych smutnych piosenek o miłości.. i płakał do poduszki. Nigdy nie kochała nikogo, tak ja jego. Pewnego dnia pokłóciła się z przyjaciółką, którą kochał Łukasz. Ala wykrzyczała , wtedy swojej przyjaciółce, jak bardzo kocha Łukasza. Zamknęła się w szkolnym WC. On zaczął wypytywac wszystkich co jej się stało. Ala nie miała odwagi, aby wykrzyczec mu prosto w twarz 'PŁACZĘ Z MIŁOŚCI DO CIEBIE!'. Tego samego dnia , gdy poszła do domu ze szkoły , napisała do niej Ewelina. Przepraszała ją, ale ona nie wiedziała za co. Spytała jej się 'Ewelina za co ty mnie wgl przepraszasz?!' . Przyjaciółka odpisała jej po ok. 10 min. 'Ala przepraszam, chodzę z Łukaszem'. Dla Alicji był to najgorszy dzień w jej życiu. Zamknęła się w swoim pokoju, wzięła żyletkę i zaczęła nie szczędząc ciała wycinac jego inicjały. Zrobiła to w każdym łatwo dostępnym jej miejscu. Była godz. ok 18:30, Napisała do swojej przyjaciółki Wioli, która mieszkała tuż obok niej 'Wiola, ratuj! Wyjdź na dwór, nie mogę dac sobie rady .! Zaraz się zabiję.!'. Wiola przyszła jej z pomocą jak szybko tylko mogła. Przyszła w zakrótkich spodniach , cienkiej kurtce.. nie wspominając, że było bardzo zimno. Zależało jej tylko na tym, aby pocieszyc przyjaciółkę. Zaczęły rozmawiac , Ala płakał jak opętana. Po ok. godzinie dziewczyna się uspokoiła. Podziękowała Wioli za pomoc. Dzień po dniu musiała uporac się z tym , ze jej ukochany jest z inną. Pewnego dnia nie wytrzymała. Napisała list pożegnalny dla bliskich i dla niego. Wzięła garsc najsilniejszych tabletek mamy. Po chwili dziewczyna straciła przytomnośc. Odeszła dla niego, po to aby on mógł byc szczęśliwy z inną.