Tęsknię za kolegą mojego chłopaka. :(...
K
karenina1113.8k pkt
4k wyświetleń
Skomplikowana sytuacja trochę.
Jestem z D. i D. kumpluje się z S. Po imprezach u S. (które zdarzały się tak co 2 lub 3 dni regularnie przez dwa miesiące) zawsze zostawaliśmy we troje i rozmawialiśmy sb.
S. jest typowym kobieciarzem. Jest w seks układzie w jakąś gimbuską. Pewnego dnia wyznał mi, że mu się podobam. Wiele razy żartowaliśmy sb o trójkącie, potem okazało się, że S. mówił poważnie. On mnie strasznie pociąga! Bardzo mnie jara. Często się przytulamy, gdy jesteśmy na jakiejś imprezie. Była jedna impra, że nocowaliśmy w jednym pokoju i spaliśmy trzymając się za ręce. Nasi partnerzy spali przy nas, a my tak intymnie, tajemniczo trzymaliśmy się za rączki. *.* Cudowne to było! :D
Mój chłopak też flirtuje z S. przy mnie, ale na żarty. Też się przytulają. Zresztą w tej paczce przyjaciół (3 dziewczyny, 3 chłopaków) każdy tuli się z każdym i S. flirtuje z prawie każdym niezależnie od płci. Taka "dla żartów rozwiązła" przyjaźń.
Podejrzewałam mojego D i S o bycie bi, ale nie miałam racji.
Pytałam poważnie D, czy chciałby trójkąta z S, ale on powiedział, że nie. Zapytałam też czy mogłabym zrobić to z S, ale się nie zgodził. Powiedział, że gdybym miała kochać się z kobietą, to ok, ale drugi mężczyzna to jest już zdrada.
Mając na wstępie jego odmowę, mogłam już darować sb polemikę w mojej głowie na temat moralności i zacząć nastawiać się na "nic z tego nie będzie". Niestety S mnie bardzo kusi. Kiedyś położył się na mnie "na misjonarza", przytulał się do moich piersi, gdy byłam w koszuli nocnej bez stanika, głaskałam go po włosach.
Nie byłam od miesiąca na żadnej imprezie z S., ale gdy kilka dni temu spotkaliśmy się na uczelni, wszystko mi wróciło. Kocham mojego chłopaka, nie zamierzam go zdradzać, nawet z jego przyjacielem. Co mogę zrobić, by S stał sie dla mnie nieatrakcyjny? Wiem, ze to cięzkie pytanie. Nie umiem sb sama poradzić. Rozłąka i unikanie go przez miesiąc nic nie dały. Nie mogę przed nim uciekać całe życie.
Jestem z D. i D. kumpluje się z S. Po imprezach u S. (które zdarzały się tak co 2 lub 3 dni regularnie przez dwa miesiące) zawsze zostawaliśmy we troje i rozmawialiśmy sb.
S. jest typowym kobieciarzem. Jest w seks układzie w jakąś gimbuską. Pewnego dnia wyznał mi, że mu się podobam. Wiele razy żartowaliśmy sb o trójkącie, potem okazało się, że S. mówił poważnie. On mnie strasznie pociąga! Bardzo mnie jara. Często się przytulamy, gdy jesteśmy na jakiejś imprezie. Była jedna impra, że nocowaliśmy w jednym pokoju i spaliśmy trzymając się za ręce. Nasi partnerzy spali przy nas, a my tak intymnie, tajemniczo trzymaliśmy się za rączki. *.* Cudowne to było! :D
Mój chłopak też flirtuje z S. przy mnie, ale na żarty. Też się przytulają. Zresztą w tej paczce przyjaciół (3 dziewczyny, 3 chłopaków) każdy tuli się z każdym i S. flirtuje z prawie każdym niezależnie od płci. Taka "dla żartów rozwiązła" przyjaźń.
Podejrzewałam mojego D i S o bycie bi, ale nie miałam racji.
Pytałam poważnie D, czy chciałby trójkąta z S, ale on powiedział, że nie. Zapytałam też czy mogłabym zrobić to z S, ale się nie zgodził. Powiedział, że gdybym miała kochać się z kobietą, to ok, ale drugi mężczyzna to jest już zdrada.
Mając na wstępie jego odmowę, mogłam już darować sb polemikę w mojej głowie na temat moralności i zacząć nastawiać się na "nic z tego nie będzie". Niestety S mnie bardzo kusi. Kiedyś położył się na mnie "na misjonarza", przytulał się do moich piersi, gdy byłam w koszuli nocnej bez stanika, głaskałam go po włosach.
Nie byłam od miesiąca na żadnej imprezie z S., ale gdy kilka dni temu spotkaliśmy się na uczelni, wszystko mi wróciło. Kocham mojego chłopaka, nie zamierzam go zdradzać, nawet z jego przyjacielem. Co mogę zrobić, by S stał sie dla mnie nieatrakcyjny? Wiem, ze to cięzkie pytanie. Nie umiem sb sama poradzić. Rozłąka i unikanie go przez miesiąc nic nie dały. Nie mogę przed nim uciekać całe życie.