Tkwić w tym czy zakończyć?
M
Mellymon15 pkt
546 wyświetleń
Jestem z moim chłopakiem od 4 miesiecy, mamy 17 lat, chodzimy do równoległych klas, jednak on spotyka sie ze mną na przerwach bardzo rzadko, wydaje mi się że jedynie dla mojego spokoju. Nie widujemy się po lekcjach, czasami w weekendy. KIedyś pisał czesciej, teraz rzadko, odpisuje mi co kilka godzin, albo w ogóle nie pisze. Nie dostaję od niego żadnych komplementów, nie mowi że jestem dla niego wazna czy cos. Już wcale. Przytula mnie w szkole itp owszem, jak jestesmy sami to jest całkiem fajnie, ale tylko na chwile, nastepnie zajmuje sie ogladaniem tv. Jeśli mówie że coś jest nie tak, uwaza sie ze sie czepiam i konczy temat ze złoscią. Twierdzi że nie bedzie moim ksieciem z bajki. Jestem dośc atrakcyjną osobą i niegłupią, myśle ze nie ma na co narzekac, a mimo to...jestem olewana i to bardzo. Nie wiem co zrobić, na samym poczatku bardzo prosił bym mu nie robiła krzywdy i nie zostawiła nigdy. Prosze powiedzcie co o tym sadzicie, bo czesto wmaiwiam sobie ze moze to moja wina, ze to wytrzymam, mimo ze kazdego dnia doporwadza mnie to do płaczu.