To bardzo trudne. Dziś można powiedzieć że...
M
master2322209 pkt
1.3k wyświetleń
zerwała ze mną dziewczyna ale zrobiła to w bardzo niemiły i niejednoznaczny sposób. Mianowicie nie spotykaliśmy się od dwóch tygodni ani nie pisaliśmy. Tzn ona zaproponowała w ciągu tych dwóch tygodni 2 spotkania ale na obydwa mi się nie udało dotrzeć(praca i skłdanie podania na studia) Dziś napisałem do niej przepraszając i tłumacząc dlaczego nie mogłem się pojawić na piątkowym spotkaniu. (uprzediłem ją o tym wiadome w dzień który mieliśmy się widzieć) jednak dziś chciałem chwilę porozmawiać, więc napisałem przepraszając i tłumacząc dlaczego nie mogłem się spotkać (dodam jeszcze że spotykaliśmy się do taj pory tylko w niedziele) i na koniec smsa zapytałem czy nadal chce ze mną być skoro tak zawalam spotkania. Odparła że sama już nie wie i w końcu wyszło tak że zrozumiałem że ze mną zrywa. Załamałem się i emocje wzięły górę zamykając mnie na jakąkolwiek dalszą konwersację czy próby przekonania jej. Jednak parę godzin później napisałem do niej prosząc o spotkanie. MA być jutro.
Dlatego proszę szczególnie dziewczyny jak powinienem ratować to ? Nie w sensie co mam robić tylko to czego nie powinienem zrobić żeby nie zmarnować tej szansy jutro? Zależy mi na tym żeby z nią być bo ją kocham. Próbuję z nią być tak naprawdę już 5 raz tyle że tym razem naprawdę nam się układało z początku aż to ostatnich dwóch tygodni kiedy to zaczęło się coś psuć. Chciałbym jutro z nią porozmawiać i najbardziej jak to możliwe delikatnie to załatwić nie wymuszając na niej żadnej presji i pokazać że chwilowe emocje czy to z mojej czy z jej strony nie są dobre by niszczyć to co tak skrupulatnie próbowaliśmy budować.
Proszę pomóżcie.
Dlatego proszę szczególnie dziewczyny jak powinienem ratować to ? Nie w sensie co mam robić tylko to czego nie powinienem zrobić żeby nie zmarnować tej szansy jutro? Zależy mi na tym żeby z nią być bo ją kocham. Próbuję z nią być tak naprawdę już 5 raz tyle że tym razem naprawdę nam się układało z początku aż to ostatnich dwóch tygodni kiedy to zaczęło się coś psuć. Chciałbym jutro z nią porozmawiać i najbardziej jak to możliwe delikatnie to załatwić nie wymuszając na niej żadnej presji i pokazać że chwilowe emocje czy to z mojej czy z jej strony nie są dobre by niszczyć to co tak skrupulatnie próbowaliśmy budować.
Proszę pomóżcie.