to coś dla naprawde cierpliwychi i gotowych na...
P
paula7666291.2k pkt
557 wyświetleń
troche zwierzen!!!
nie wiem co napisac ale potrzebuje sie wygadac.czuje ze wszyscy zyja w innym swiecie i nie rozmieja mnie, gdyz ja mysle zawsze inaczej niz inni. nie chce zmieniac postrzegania mnie przez innych jako zwariowana, pewna siebie osobe na osobe nudna myslaca i mowiaca tylko o tym samym. nie wiem dlaczego oni o mnie tak mysla. uwazaja ze potrafilabym zagadac do kazdego chlopaka ktory mi sie podoba . ale to nie prawda. chyba potrzebuje blisksci, tego zeby ktos mnie przytulil i to moze dlatego mysle o chlopaku z ktorym cze sie jakos emocjonalnie zwiazana. no niby mowimy sobie czesc zawsze jak sie zobaczymy. to zawsze cos ale to dla mnie za malo. jezdze z nim autobsem i czasami stoimy kolo siebie ale jest jakas cisza. spogladamy po sobie ale jagos nie potrafimy przelamac tej bariery miedzy nami. jak go zobacze ciesze sie jak glupia ale gdy juz jestem obok wszystkie emocje opadaja czuje sie spokojnie i bardzo swobodnie. a gdy juz mam sie oddalic zaczynam tesknic za jego obecnoscia. chcialabym wiedziec na czym stoje ale po nim jakos tak trudno powiedziec co mysli, czyje. wiem ze powinnam dac sobie spokoj bo to nienormalne tkwic w jednym punkcie nie porszajac sie do przodu. nawet nie potrafie dac szansy innym bo w mojej glowie jest takie przekonanie ze tylko przy im moge byc szczesliwa a do innych wogole nie pasuje.
nie wiem co napisac ale potrzebuje sie wygadac.czuje ze wszyscy zyja w innym swiecie i nie rozmieja mnie, gdyz ja mysle zawsze inaczej niz inni. nie chce zmieniac postrzegania mnie przez innych jako zwariowana, pewna siebie osobe na osobe nudna myslaca i mowiaca tylko o tym samym. nie wiem dlaczego oni o mnie tak mysla. uwazaja ze potrafilabym zagadac do kazdego chlopaka ktory mi sie podoba . ale to nie prawda. chyba potrzebuje blisksci, tego zeby ktos mnie przytulil i to moze dlatego mysle o chlopaku z ktorym cze sie jakos emocjonalnie zwiazana. no niby mowimy sobie czesc zawsze jak sie zobaczymy. to zawsze cos ale to dla mnie za malo. jezdze z nim autobsem i czasami stoimy kolo siebie ale jest jakas cisza. spogladamy po sobie ale jagos nie potrafimy przelamac tej bariery miedzy nami. jak go zobacze ciesze sie jak glupia ale gdy juz jestem obok wszystkie emocje opadaja czuje sie spokojnie i bardzo swobodnie. a gdy juz mam sie oddalic zaczynam tesknic za jego obecnoscia. chcialabym wiedziec na czym stoje ale po nim jakos tak trudno powiedziec co mysli, czyje. wiem ze powinnam dac sobie spokoj bo to nienormalne tkwic w jednym punkcie nie porszajac sie do przodu. nawet nie potrafie dac szansy innym bo w mojej glowie jest takie przekonanie ze tylko przy im moge byc szczesliwa a do innych wogole nie pasuje.