To dziwna sprawa męczy mnie już o 4 lat. Gdy...
L
Lili17181 pkt
955 wyświetleń
miałam 15 lat zakochałam się w pewnym chłopaku ma na imię Paweł na początku pisaliśmy ze sobą i było dobrze potem stopniowo zaczęło mu coś odbijać i był dla mnie chamski. Gdy skończył gimnazjum miałam rok przerwy wgl o nim nie myślałam miałem inne sprawy na głowie. Potem poszłam do technikum i okazało się że on chodzi do tek samej szkoły podkreślał jest o rok straszy. Na początku nie zwracałam na niego uwagi potem nagle zaczął mnie zaczepiać ciągle się patrzył i wszystko do mnie wróciło. W szkole brałam udział w wielu akcjach i on robił to samo ze swoim kolegą który potem wszystko rozgadał klasie i się zaczął koszmar nie miałam spokoju ten chłopak ciągle szukał zaczepki był tam gdzie ja chodził za mną czułam się osaczona wiele razy pisałam mu żeby dał mi spokój albo powiedział o co chodzi. Byłam bardzo w nim zakochana. Czas leciał i nie dawał mi spokoju ciągle mieszał mi się w życie a jego kolega ciągle mówił mu że nie jestem dziewczyną dla niego i takie tam. Dowiedziałam się po dłuższym czasie od przyjaciela który z nim rozmawiał Paweł nigdy nie powiedział na mnie złego słowa twierdził że jestem fajna miła a jego kolega ciągle mówił mu że tylko ma takie wrażenie. W końcu się wkurzyłam napisałam Pawłowi co czuje on odpisał że dobrze że z nim jestem szczera ale życie przynosi wiele problemów i musimy sobie z nimi radzić. Więc odpuściłam sobie znalazłam sobie chłopaka potem się okazało że Paweł go zna i powiedział mu że ma się ode mnie odwalić bo kocham tylko jego. Próbowałam wyjaśnić ta sprawę ale na marne. Po jakimś czasie skończył technikum to było w kwietniu na zakończeniu brałam udział dziwnie się zachowywał zamiast wykazywać zainteresowanie tym co się dzieje patrzył się na mnie całe 2 godziny. Przyszedł maj zaczęłam się spotykać z takim Damianem, ale rozstaliśmy się bo Paweł zadzwonił do niego i powiedział że ma się ode mnie odczepić bo tego gorzko pożałuje że tylko on może do mnie się zbliżać i to przeważyło na wszystkim. Potem siostra Pawła zaczęła do mnie się odzywać była podejrzanie miła jej zachowanie było wręcz dziwne. Byłam w miejscowości gdzie mieszka Paweł nie dawno bo mam tam przyjaciółkę i spotkałam go przypadkowo poszłyśmy sobie usiąść na ławkę koło sklepu on ciągle jeździł samochodem w tą i we w tą jak wariat. Teraz na razie mam spokój. I co ja mam myśleć , czy ktoś może mi to wyjaśnić jestem tak tym zmęczona. Wiem najlepsza by była rozmowa w 4 oczy ale on zawsze twierdził że nie mamy o czym gadać i co wyjaśniać. Ale jego zachowanie wszystko zaprzecza. Co o tym myślicie???? :(((