To troche skaplikowane,ale bardzo licze sie z...
M
malutkakr9 pkt
774 wyświetlenia
waszym zdaniem... mOGLAM juz nieraz o nim wspominac mozliwe ze sie poworze ale no musze...Tak to juz trwa 2 lata jak zanm sie z takim jednym to wlasnie on zaczal do mnie startowac...Zaczelo sie od walentynki,pozniej rozkrecilo sie na wspolnym wyjezdzie tzn nie bylismy tam sami ale on wlasnie tam sie bardzo rozkrecil wpadal na mnie niby przypadkiem,obejmowaj tez tak znienacka,wolal na mnie malutka,ocieral sie,potrafil ze mna ciagle non stop gadac o wszystkim,sluchal mnie uwaznie jak cos opowiadalam,mowil mile slowka,jak gadalm przez tel np z kumpela to sie wtracal i niby podschuchiwal,mowil zdrobniale,pozniej po ym wlasnie tez i ja dzialam bo poczulam wlasnie cos do niego...No po powrocie bylo tak np ze zapoznalam sie z takim jednym ktory jak sie okazalo byl jego no kolega jak ten ktorego wlasnie kocham dowiedzial sie o tym to ciagle zaczal wyyttywac o niego jeszcze z taka zloscia,jak cos tam robil to zawsze bardzo chcial az mnie prosil zebym byla,,,Byla tez taka sytuacja ze no mozna to tak nazwacc ze sie poklucilismy,i po tym on jak zobaczyl moje lzy to stal sie no lepszy ,powiedzial mi ze jestem wyjatkowa...Duzo osob mowilo bo widzialo jak sie zachowuje ze to widac ze mu sie podobam,ze mu zalezy ale sie strasznie wstydzi bo wlasnie robi takie podchody...i teraz mamy taka sytuacje ze rzadziej sie widzimy...Ale np moja zaufana kumpela dowiedziala sie ze on teskni za mna ze cieszy sie jak mnie widzi...I np ostatnio spotkalam go przypadkowo bylam z 3 kumplami i slysze ze wlasnie on mnie wita widze go ale jakos tak wyszlo no ze go olalam to on sie wkurzyl i mowi ze czemu mi nie odpowiadasz no cos przeciez mowie,i za chwile ja go zagadalam czy podobal mu sie prezent<dostal na swieta,tylko kumpela przekazala> mowi ze bardzo a ja ze przepraszam ze ja ci go nie moglam dac a on no ze szkoda ze nie przyszlas...I tak to po tym wlasnie te swieta byly to cos na nk pisalismy...A teraz kilka dni temu napisal do mnie no raczej ze to o bo zadawalam mu pytania takie sprawdzajace na ktore odp...I wlasnie swietnie nam sie pisalo zaproponowal spotkanie bo ccial mi podziekowac za wszystko co dla niego zrobia,tylko nie wypalilo bo my madrzy nie ustalismy mejsca...Ale dzis sie odezwal przeprosil tez fajnie sie pisalo i zaproponowal kolejne spotkanie,a tamto mowi ze mi wynagrodzi... noi wszystko bylo ok ale ja nagle wypalilam glupim zartem i on sie wkurzyl i napisal nagle ze to niby nie on...Kurcze aale wlasnie on tak pisal no typowo jak on,jeszcze zwracal sie tak do mnie jak on a nikt inny, i jak odp wlasnie gdzie sie ostatnio widzielismy to nie opowiadalam tego niewiadomo komu a wiedzial to,albo jak nieraz dostawal cos ode mnie to tak samo...Jak myslicie to moze byc on raczej tylko tak wyszlo bo go zdenerwowala???? Kurcze jest dla mnie naprawde wany!!!!!!