Przejdź do treści głównej

to tylko dla tych którzy lubią czytać i mają...

A
arkady280 pkt
216 wyświetleń
na tyle w głowie żeby odpowiedzieć. wiadomo mam 17 lat i chodzę z dziewczyną 3 miesiąc.
wszystko było okej i nadal jest między nami, ale jej ojciec ma troszkę chyba nie równo pod sufitem bo cały czas się do niej przypierdziela o wszystko odzywa się jak czegoś potrzebuje albo jak chce ją ochrzanić, no i jak ostatnio u niej byłem, jak zawsze w piątek bo tylko w ten dzień nam pasuje (szkoła) no i ciężko żebym przyjeżdżał na 1-2 godz do miejscowości która leży ode mnie o 9 km to popłakała sie mi na ramieniu bo jej ojciec powiedział że jak po szkole bd wchodzić na gg to z piątkami koniec (weszła tylko na chwile zobaczyć czy nic nie dostała) wcześniej w PON wróciła o 14.35 a nie o 14,30 do domu to zakazał jej do SRD wychodzić z domu. za dwie trujki z dwuch rożnych przedmiotów nie może nigdzie jechać na balety do końca roku najgorsze jest to że tak jest od 2 - 3 lat i coraz gorzej a teraz to już w ogóle a ma taka matkę że przytakuje cały czas ojcu ( jeśli chodzi o stan no to matka pracuje w sklepie ) a ojciec w jakieś dużej firmie na 2 zmiany. ona jest jedynaczką a mnie to martwi bo coraz bardzie smutna się robi, no i ojciec w kwietniu tego roku powiedział jej "że zrobię wszystko żebyś się wyprowadziła" co o tym myślicie oboje jesteśmy w tym samym wieku ja bym mógł ją przyjąć ale boje się że zaraz bd jakieś sceny rodem z dlaczego ja ( że bd policje nasyłać jej starzy albo coś w tym stylu :/ ) dajcie pomysły co zrobić bo ona już tylko płacze. ale żeby jak najmniej dymu narobić pomocy z sensem proszę proszę

8 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Funnia to nie jest rozwiazanie..
hmm.. powinienes byc dla niej teraz wieksza podpora i pocieszeniem niz nie jedna jej kolezanka czy przyjaciolka a co do tego przeprowadzenia z domu to jej ojciec nie moze tego zrobic gdyz sie ona uczy i nie jest pelnoletnia(chociaz prawnie odpowiada juz za siebie). Najlepiej byloby gdyby twoja dziewczyna na spokojnie porozmawiala z rodzicami, bez zadnych krzykow watow, tylko na spokojnie.Musi ona przeprosic swoje rzekome zle zachowanie i poprostu obiecac ze w jak najkrotszym czasie sie poprawi lacznie z ocenami. Nie ma potrzeby przkupytac jej mame chociaz byloby dobrze gdyby twoja dziewczyna sie do niej otworzyla powiedziala o swoich problemach. A jak to nie poskutkuje to byloby fajnie gdybys ty sie przeszedl i porozmawial z jej rodzicami, ale sa minusy.. chlopcy(mezczyzni) maja zazwyuczaj tak ze jak cos nie idzie po ich mysli to wybuchaja tzn ze gdybys ty zacza rozmowe to moglbys zaczac podnosic glosc a to juz bylaby rozmowa stracona a jej ojciec moglby nawet posunac sie do zabronienia jej widywac sie z toba. tak po chwili namyslu mam jeszcze jeden pomysl a mianowicie zeby ona poszla do psychologa, pedagoga szkolnego lub wychowawcy i przestawic ta cala sytuacje, mysle ze bez problemu szkola skontaktowala by sie z jej rodzicami i wszytsko by sie jakos wyjasnilo :)
takze trzymam kciuki ;) jak chcesz cos sie dopytac to pisz pw ;)
0
S

skaczacym

14 lat temu

Może niech Twoja dziewczyna pogada z mamą, a potem niech razem spróbują dotrzeć do ojca. Niech mu jakoś przetłumaczą, że ona już nie jest małą dziewczynką, a młodą kobietą i ma prawo spotykać się z przyjaciółmi i chłopakiem. Niech obieca poprawę w nauce i niech poprawi te trójki. Być może wtedy jej tato nieco złagodnieje i pozwoli wam się widywać.
No i przede wszystkim wspieraj ją :)
3
L

Lexix

14 lat temu

Może powineneś porozmawiać razem ze swoją dziewczyną najpierw z jej mamą a potem z ojcem.U mnie terz tak było i dałam im multimatum, a jestem od ciebie młodrza o 2 lata.
3
K

Kotek10203

14 lat temu

dajcie coś jeszcze
2
A

arkady

14 lat temu

wasze rady są dobre tylko problem w tym że ja też myślałem nad przeciągnięciem jej mamy na naszą stronę u sb jak miałem problemiki z ojcem to tak robiłem niestety jej mam obstaje przy ojcu bo "ojciec ma racje" a te oceny to są dwie trójki jedna z polaka jedna z histy więcej nie ma
2
A

arkady

14 lat temu

taa to nie takie łatwe jak sie wydaje widywać sie 1 raz w tygodniu a wcale to jest różnica mieszkać 9 km to dość daleko nie można zastosować sposobów które działały by na od 2 km czy nawet 3 ona cały czas chodzi smutna ja tego już wytrzymać nie mogę :// choć rada jest okej to jest jedna i na razie główna opcja bo bezpieczniejszej nie ma no :// ale może jeszcze coś

2
A

arkady

14 lat temu

nie wiem db to przemyślałeś co napisałeś ale widzisz pedagog sąd itd nie wchodzą w grę chodzi o to ze jeśli nie bd mogli sie spotykać co jest już pewne na 80% ale możemy jeszcze pisać na gg i rozmawiac przez fona więc jest co stracić jeszcze
1
A

arkady

14 lat temu

proszę
bo ja już nie daje rady
-1
A

arkady

14 lat temu