To, o czym mowi Cariret321, to nie jest miłość. To zakochanie. Jest duża różnica. Miłość jest dojrzalsza i trwalsza. Nie myślisz o kimś, kogo kochasz cały czas - myślisz o nim nieświadomie. Martwisz się, tęsknisz, ale twoje życie nie koncentruje się tylko koło tego, co ta osoba robi. Nie robi ci się słabo na jego/jej widok, tylko chcesz, żeby ta osoba była szczęśliwa i starasz się jej/jemu to szczęście dać... Miłość to coś, co pokonuje kłótnie, bariery i nudę.
5
O
Outgirl
16 lat temu
3
Hmm. popieram Cariret321, ale dodam także coś od siebie :] Jak dziecinne zauroczenie . ? ; o może chodziło Ci o zauroczenie Rexaurr12 ;> ? Non stop myślisz o tej osobie i nie możesz się na niczym skupić, Bardzo często mówisz o niej , nawet jeżeli nikt Cię nie słucha ;] No bo ona jest dla Ciebie najważniejsza, nawet nie potrafisz dostrzec, że inni mogą Cię nie słuchać, Ona to ona to tamto i siamto ;d Wiesz chyba o co chodzi ;] Kiedy jesteś przy niej to cieszysz się każdą chwilą w której z nią jesteś, ona jest tak jak by Twoim sensem życia, odnalezionym po długim czasie :] Także jaki wniosek ? ;] Musisz czuć całym sercem, że ją kochasz ^^ Jak się zauroczysz to na parę dni, góra miesiąc ;] a Kochasz non stop ... Nie w każdym wypadku ale cóż . ;x Trzeba szukać .
3
M
MaRiOoO19
16 lat temu
2
Kiedy się myśli o kimś przez cały czas, na jego/jej widok robi się słabo i ogólnie miło się o nim/niej rozmawia.