8 odpowiedzi
14
Tak, poznałam kolegę na czacie internetowym jakieś pół roku temu. Utrzymujemy ze sobą kontakt, piszemy na gg, smsy. Spotkaliśmy się już jakieś 3 razy. Na razie wystarczy bo to tylko znajomość/przyjaźń, więc jest spoko :) Jest ode mnie 4,5roku starszy ale nie przeszkadza nam to w zwykłej znajomości :)
14
-1
Spotkałam się kiedyś z 2 kolesiami z tej miejscowości, w której mieszkam. Wzięłam ze sobą koleżanki, bo bałam się sama iść.. Okazało się, że to zwykłe dresy, siedzieli sobie na ławce w koszulkach z napisem JP .. no istna masakra. Jeden to potem mnie nawet cisnął za to, że nie było rozmowy. Patologia :c
-1
-2
Prowadziłam kiedyś konwersację z dziewczyną z którą prowadziłam bloga, ale umarła...
Moja koleżanka pisze, ze starszymi chłopakami z naszej szkoły, ona jest jeszcze w podstawówce, a ten chłopak poszedł już do liceum. Trochę to dziwne, ale ona z nim może pisać na gadu czy na fejsie godzinami, mówią jak się bardzo kochają a w szkole nawet słowem się do siebie nie odezwą, moim zdaniem to jest bardzo dziwne. :/ Odkąd Klaudia umarła, nie przyjaźnie się z nikim przez neta, wolę porozmawiać w realu ale z koleżankami i kolegami ze szkoły czasem sobie z nimi popiszę. :)
Moja koleżanka pisze, ze starszymi chłopakami z naszej szkoły, ona jest jeszcze w podstawówce, a ten chłopak poszedł już do liceum. Trochę to dziwne, ale ona z nim może pisać na gadu czy na fejsie godzinami, mówią jak się bardzo kochają a w szkole nawet słowem się do siebie nie odezwą, moim zdaniem to jest bardzo dziwne. :/ Odkąd Klaudia umarła, nie przyjaźnie się z nikim przez neta, wolę porozmawiać w realu ale z koleżankami i kolegami ze szkoły czasem sobie z nimi popiszę. :)
-2
-2
Zdarzyło mi się dwa razy, ale to były wyjątkowe sytuacje. Za pierwszym razem dziewczyna była niezwykła, poza tym nie jestem w stanie opisać specyficznej więzi jaka była między nami zanim jeszcze do niej napisałam.
Za drugim znałam daną osobą... chyba 5 lat. Też dziewczyna.
Poza tym jednym wypadkiem - nie ma mowy. W internecie nikt nie jest sobą, udajemy, ukrywamy, oszukujemy, a najbardziej jeśli chcemy kogoś sobą zaciekawić. Nigdy nie wiadomo do końca z kim się gada, jakie ma zamiary i nawet jeśli pisze z nim świetnie to jeszcze o niczym nie świadczy, a już na pewno nie o tym kim i jaki jest w rzeczywistości. Podchodzę bardzo negatywnie do tego typu znajomości.
Za drugim znałam daną osobą... chyba 5 lat. Też dziewczyna.
Poza tym jednym wypadkiem - nie ma mowy. W internecie nikt nie jest sobą, udajemy, ukrywamy, oszukujemy, a najbardziej jeśli chcemy kogoś sobą zaciekawić. Nigdy nie wiadomo do końca z kim się gada, jakie ma zamiary i nawet jeśli pisze z nim świetnie to jeszcze o niczym nie świadczy, a już na pewno nie o tym kim i jaki jest w rzeczywistości. Podchodzę bardzo negatywnie do tego typu znajomości.
-2
-11
tak, spotkalam sie z takimi osobami, ale one byly z mojego miasta, ktore nie jest zbyt wielkie i wiedzac, ze moi znajomi znaja te osoby bylam o siebie spokojna. jesli chodzi o osoby z innych miast to umowilabym sie pod warunkiem takim, ze musialabym ufac takiej osobie, czyli np. rozmawiac z nia na skype na kamerce, wtedy widze te osobe i wiem z kim rozmawiam, zeby sie potem nie okazalo, ze tyle czasu jakiemus pedofilowi poswiecam :)
-11