UWAGA.!!Daję PUNKTY.!POMOCY.!! Witam.Zacznę na...
O
OwoCowAaa68 pkt
967 wyświetleń
wstępie , że daje wam punkty.CZYTAJCIE UWAŻNIE PROSZĘ.!!!!!!.A więc do rzeczy.Mam problem a właściwie ma go moja koleżanka jest w 2 klasie gimnazjum ( ja też ) i ma 14 lat.2 miesiące temu jej ojciec dowiedział się , że ona pali.A we wtorek , że napiła się alkoholu(mało).Miała iść na konkurs z SUDOKU , ale poszła do innej koleżanki( do której nie wolno jej był-nie mogła się z nią zadawać)pomagać jej z historii , żeby poprawiła na 2.Przyjechały tam inne dwie koleżanki i napiły się.Moja koleżanka wraz z tą którą miała uczyć napiły się troszkę.-nie były pijane wyglądały normalnie.Wezwali go do szkoły.Ona przyznała się , ale nie od razu.Ojciec jest wściekły.Pierwszego dnia (wtorek) po jej powrocie do domu kazał jej się napić szklanki piwa.Odmówiła - powiedziała , że już nie będzie , że żałuje.On zlał ją pasem po nodze.Od wtorku nie daje jej żyć..Ona nie wychodzi.Do końca roku nie idzie do szkoły.Rodzice ją przepisują do innej.Dziennie je 3 bułki i ma butelkę (2l)wody.Czasem coś dadzą więcej.Nikt nie może do niej przychodzić - Tylko ja.Była taka koleżanka , ale mogły siedzieć tylko na korytarzu.Ja zaś mogłam być u niej w pokoju przy zamkniętych drzwiach pomimo tego , że cały dzień ma je otwarte- jej rodzice ufają mi bo jestem grzeczna itp.
Ona zaczęła , przez koleżankę z naszej klasy.Zawsze była grzeczna , miła , uczynna , uczyła się nie najlepiej - ale i tak dobrze.Teraz trochę się opuściła.Jej ojciec przychodzi do jej pokoju i ciągle gada co ona zrobiła dlaczego itp. nawet przy mnie przychodził.!Wkurzające..Jak ona to znosi?Nie wiem.- Współczuję.Kazał jej napisać wszystkich tych , z którymi piła i paliła - napisała.Gada też , że piła z jakimś narkomanem , ćpunem , pijakiem , menelem w krzakach i to z jakiejś plastikowej butelki.!A to nie prawda - on nie ćpa jest kolegą z podwórka nie piła w krzakach i nie z plastikowej butelki.Tylko w domu koleżanki którą uczyła i z butelki od wódki(to była wódka prosto ze sklepu).Chce zadzwonić na policję.Podać ją do sądu.!!!( w co nie wieżę , ale już nie wiem czego się po nim spodziewać - znałam go od innej strony)-Moim zdaniem to już przesada.!!Nawet pedagog szkolny mówiła , że nie powinni tego robić.!Ja uważam , ze własnego dziecka nie powinno się tak załatwiać(co do sądu i policji).Gada , że zasłużyła na karę - owszem ma rację.Ale nie na taką.!!To już jest masakryczne.Zabrał jej telefon.Od 23-1 godziny każe jej sprzątać( tak mi mówiła).A jej matka jest jego takim pieseczkiem marionetką-nic nie powie na jej usprawiedliwienie.Jak już pisałam z nikim nie może gadać z klasy - tylko ze mną - znają mnie od kilku lat.Więc mam taką do was prośbę.Może wiecie co mogło by go zmiękczyć.Kara minie na pewno , ale kiedy?Boimy się , że to potrwa długo..Ona może nie da mu tego do zrozumienia.Ale ja bym mogła coś mu tam powiedzieć jak będzie przychodził w miedzy czasie mojego pobytu u niej- będę codziennie po kilka godzin- mamy nadzieję , że go to tez zmiękczy jak i on to jej mama także.Zauważyłyśmy , gdy ja byłam dziś pierwszy raz od wtorku , że jej rodzice się nawet uśmiechali - albo , żeby pokazać , że nie jest tak źle jak ona mówi , albo dlatego , że już może wiedzą , że jak ze mną będzie się zadawać nie będzie źle.Ale ona nawet czuje , że już miękną- chcieli jej dać drugą ( a w zasadzie już trzecią) szansę.Prosimy ja i moja koleżanka o jakieś rady- co mu a nawet im jak już coś powiedzieć jak ją usprawiedliwić - próbowałam - że ja raczej jestem taka sama i nie zadaję się z nikim z klasy siedzę sama i nie gadam z nikim( co do końca nie jest prawdą , ale dużo jej jest) nie pomogło zaczął coś tam gadać , że Agatka (moja koleżanka z kłopotem) nie jest i , że powinna być itd. Znowu zaczął truć..Ehh..I tak co 30 minut( nom raz była 1 godzina przerwy ).Prosimy.Ona nie może nic.!Zostałam jej tylko ja- tylko mnie wpuszczają i pozwalają na rozmowę na osobności.
POMOCY.!!!A plusy dam na pewno( ja i tak daję je zawsze jeśli piszecie mądrze ;))Co mu powiedzieć żeby po woli miękł.Żeby ją jakoś zrozumiał.Ale nie żyby pyskować-choć miałam taką ochotę.!!!Tylko coś na spokojnie.Wytłumaczyć ją.Prosimy.!!
Ona zaczęła , przez koleżankę z naszej klasy.Zawsze była grzeczna , miła , uczynna , uczyła się nie najlepiej - ale i tak dobrze.Teraz trochę się opuściła.Jej ojciec przychodzi do jej pokoju i ciągle gada co ona zrobiła dlaczego itp. nawet przy mnie przychodził.!Wkurzające..Jak ona to znosi?Nie wiem.- Współczuję.Kazał jej napisać wszystkich tych , z którymi piła i paliła - napisała.Gada też , że piła z jakimś narkomanem , ćpunem , pijakiem , menelem w krzakach i to z jakiejś plastikowej butelki.!A to nie prawda - on nie ćpa jest kolegą z podwórka nie piła w krzakach i nie z plastikowej butelki.Tylko w domu koleżanki którą uczyła i z butelki od wódki(to była wódka prosto ze sklepu).Chce zadzwonić na policję.Podać ją do sądu.!!!( w co nie wieżę , ale już nie wiem czego się po nim spodziewać - znałam go od innej strony)-Moim zdaniem to już przesada.!!Nawet pedagog szkolny mówiła , że nie powinni tego robić.!Ja uważam , ze własnego dziecka nie powinno się tak załatwiać(co do sądu i policji).Gada , że zasłużyła na karę - owszem ma rację.Ale nie na taką.!!To już jest masakryczne.Zabrał jej telefon.Od 23-1 godziny każe jej sprzątać( tak mi mówiła).A jej matka jest jego takim pieseczkiem marionetką-nic nie powie na jej usprawiedliwienie.Jak już pisałam z nikim nie może gadać z klasy - tylko ze mną - znają mnie od kilku lat.Więc mam taką do was prośbę.Może wiecie co mogło by go zmiękczyć.Kara minie na pewno , ale kiedy?Boimy się , że to potrwa długo..Ona może nie da mu tego do zrozumienia.Ale ja bym mogła coś mu tam powiedzieć jak będzie przychodził w miedzy czasie mojego pobytu u niej- będę codziennie po kilka godzin- mamy nadzieję , że go to tez zmiękczy jak i on to jej mama także.Zauważyłyśmy , gdy ja byłam dziś pierwszy raz od wtorku , że jej rodzice się nawet uśmiechali - albo , żeby pokazać , że nie jest tak źle jak ona mówi , albo dlatego , że już może wiedzą , że jak ze mną będzie się zadawać nie będzie źle.Ale ona nawet czuje , że już miękną- chcieli jej dać drugą ( a w zasadzie już trzecią) szansę.Prosimy ja i moja koleżanka o jakieś rady- co mu a nawet im jak już coś powiedzieć jak ją usprawiedliwić - próbowałam - że ja raczej jestem taka sama i nie zadaję się z nikim z klasy siedzę sama i nie gadam z nikim( co do końca nie jest prawdą , ale dużo jej jest) nie pomogło zaczął coś tam gadać , że Agatka (moja koleżanka z kłopotem) nie jest i , że powinna być itd. Znowu zaczął truć..Ehh..I tak co 30 minut( nom raz była 1 godzina przerwy ).Prosimy.Ona nie może nic.!Zostałam jej tylko ja- tylko mnie wpuszczają i pozwalają na rozmowę na osobności.
POMOCY.!!!A plusy dam na pewno( ja i tak daję je zawsze jeśli piszecie mądrze ;))Co mu powiedzieć żeby po woli miękł.Żeby ją jakoś zrozumiał.Ale nie żyby pyskować-choć miałam taką ochotę.!!!Tylko coś na spokojnie.Wytłumaczyć ją.Prosimy.!!