6 odpowiedzi
14
Z moim pierwszym chłopakiem rozstałam sie przez chorobe i śmierć... Niestety przerosł Go rak a ja byłam bezsilna...;( Jedyne co mogłam zrobic to tylko się modlić i byc przy Nim. A z moim 2 chłopakiem rozstałam się przez kolege. Ale nie chciałam tego i On tez nie. Długo o mnie walczył ale ja nie dałam mu szansy...dziś ja żałuje. Ale ja o Nas walcze a on sie zastanawia czy dać Nam szanse... <heh zycie jest pochrzanion*>
14
9
Moje rozstanie było takie :
Pewnego dnia On napisał do mnie ze potrzebuje troche czasu do myslenia i ze przez jakis czas nie bedziemy sie spotykac ok wiec dałam mu ten czas po kilku dniach napisał mi na nk ze przeprasza i chce wrocic a my przeciesz wcale sie nie rozstalismy ale on przez ten czas gdy sie nie spotykalismy był jeszcze z dwoma innymi dziewczynami (powiedział mi to jego brat) no i z nim zerwałam od tego czasu minęło juz ponad 2 lata
Pewnego dnia On napisał do mnie ze potrzebuje troche czasu do myslenia i ze przez jakis czas nie bedziemy sie spotykac ok wiec dałam mu ten czas po kilku dniach napisał mi na nk ze przeprasza i chce wrocic a my przeciesz wcale sie nie rozstalismy ale on przez ten czas gdy sie nie spotykalismy był jeszcze z dwoma innymi dziewczynami (powiedział mi to jego brat) no i z nim zerwałam od tego czasu minęło juz ponad 2 lata
9
4
Było mi bardzo dobrze z moim chłopakiem ,bardzo się kochaliśmy i wszystko było w jak największym porządku. Niestety jego mama mieszkała w Anglii i wiedziałam o tym ,że kiedyś on też wyjedzie. Mówił mi ,że nigdy mnie nie zostawi ,bo bardzo mnie kocha ,ale w końcu nadszedł czas wyjazdu. Przez jakiś czas rozmawialiśmy ,choć był daleko ,niestety coraz rzadziej.
Reszty nie muszę pisać ,bo wiadomo co się stało. Zerwałam z nim kontakt. Najgorsze jest to ,że nadal coś do niego czuję :(
Reszty nie muszę pisać ,bo wiadomo co się stało. Zerwałam z nim kontakt. Najgorsze jest to ,że nadal coś do niego czuję :(
4
-17