Miałam 16 lat, gdy pierwszy raz zawitałam w progi gabinetu ginekologicznego. Na wizytę zdecydowałam się w celu zwyczajnej kontroli. Mój organizm się rozwijał, chciałam być pewna, że wszystko ze mną w porządku.
Ponoć mężczyźni są delikatniejsi, ale nie umiem się do tego jakoś szczególnie ustosunkować, ponieważ od lat chodzę do jednego mężczyzny. :)