16 lat. Chciałam się upić, żeby mieć wenę. Napisałam to samo, co potrafię i bez alkoholu: totalnie pierdoły.
5
M
Motorola
11 lat temu
-2
Nie licząc łyków upijanych rodzicom w dzieciństwie, to w wieku 16 lat.
-2
A
Ambiwalentny
11 lat temu
-6
Jak miałam z 10 lat, to "wyjadałam" paluchami pianę z piwa - liczy się?
-6
T
TeaGreen
11 lat temu
-6
19 lat, jako że jakoś mnie nigdy do tego napoju nie ciągnęło i nadal zbytnio nie mam na niego ochoty. Jest zwyczajnie... niedobry. meh... Do dziś pozostaje zwolennikiem wszelkiego rodzaju soków, herbaty itp.
sam się przy okazji wypowiedz ;)
-6
T
Tao
11 lat temu
-9
Ja próbowałam piwa jakoś wcześnie, myślę, że jakoś w wieku 13 lat. Wódki napiłam się pierwszy raz w wieku 15 lat i niestety nie mam najciekawszych wspomnień. Teraz uważam, że wcale nie było mi to potrzebne do szczęścia, ale jak jest się tak młodym to chce się wszystkiego próbować mimo niebezpieczeństw : )
-9
K
koociczka
11 lat temu
-9
Z okazji moich 40 urodzin.
-9
A
AveMandarynka
11 lat temu
-12
Nie mam pojęcia, pierwszy alkohol jaki wypiłam to był szampan. Tak, wiem banał! ;_; Jakoś 12-13 lat na Sylwestra. No, ale cóż - rodzicom się nie odmawia. :D
-12
K
Kuuuka
11 lat temu
-15
Nie pamiętam, ale wiem, że byłam bardzo mała i tata dał mi troszkę piwa na spróbowanie. To chyba było dobre, bo mam 16 lat a wgl nie chcę pić alkoholu, więc nie piję :)
-15
K
Kaarcia87
11 lat temu
-18
12/13 lat - czyli sylwester na przełomie przejścia z podstawówki do gimnazjum, te lata ; ) Jedno piwo to było dla mnie coś!
-18
C
Cocolatt
11 lat temu
-21
Nie mam pojęcia, pierwszy alkohol jaki wypiłam to był szampan. Tak, wiem banał! ;_; Jakoś 12-13 lat na Sylwestra. No, ale cóż - rodzicom się nie odmawia. :D
-21
K
Kuuuka
11 lat temu
-22
Tak pare lykow jak mialam 13/14 lat i to byla propozycja mamy czy chce sprobowac, nigdy nie powiedzialam do niej zeby mi dala wodki tak sama z siebie. Pierwszy raz ze znajomymi to jak mialam 15 lat na 15 nasty urodzinach kolezanki.
I o tym nie wiedziala, moze sie tylko domyslila. A teraz
To juz 18 lat wiec pije normalnie przy jednym stole z nia.