W mojej klasie jest chłopak, który zachowuje...
B
blackforeststories11.4k pkt
1.1k wyświetlenia
się co najmniej dziwnie, wręcz idiotycznie. Notorycznie przeszkadza na lekcjach - rozmawia, głośno się śmieje, ostatnio na lekcji angielskiego nauczycielka kazała mu się przesiąść z ostatniej ławki do pierwszej, a on zaczął się usprawiedliwiać, że wszyscy na lekcji gadają i to nie jest fair, że tylko on ma się przesiąść i tego nie zrobi. W porządku, ale ta sytuacja powtórzyła się jeszcze cztery razy. No myślałam, że wstanę i sama pójdę z tym do dyry, bo oczywiście nauczycielka nie mogła tego zrobić, z niewiadomej przyczyny, ale na szczęście zadzwonił dzwonek. Z kolei na historii ten sam typ dosiadł się do mnie i zaczął mi przeszkadzać, a to zabierać książkę, a to coś gadać. Moja historyczka jest o tyle w porządku, że oczywiście zainterweniowała - zwróciła mu uwagę, a na następnej lekcji już się do mnie nie dosiadał. Zaś przedwczoraj rzucił się na koleżankę w szatni - z tego, co słyszałam to uderzył koleżankę i popchnął ją na szafkę i jeszcze zwyzywał. Ona natychmiast poszła z tym do wychowawczyni, a ona tylko skomentowała to "och, no wiesz jaki on jest". No to już chyba jakiś żart! To w ogóle jest niezgodne z prawem, takie rzeczy w szkole? Jeszcze wychowawca to ignoruje? Żałosne... Nie wiem w jakim celu ten idiota jest w naszej klasie, jako, że jesteśmy najlepszą klasą w szkole, a on nawet nie zda matury na poziomie, o ile w ogóle do niej podejdzie. Na angielskim cały czas pyta co to znaczy "wait" lub "are", a na polskim nie umie wymówić "Pawlikowska-Jasnorzewska". Poza tym nie ma grama kultury osobistej. Naprawdę takie rzeczy w klasie maturalnej? Co zrobić z tym gościem? Nie będzie mi wyzywał znajomych i niszczył dobrego imienia klasy i szkoły. Zastanawiam się czy nie iść z tym do dyrekcji, bo moja wychowawczyni już to olała. :) Jakieś pomysły?