W piątek moja klasa miała dyskotekę, byłam na...
M
Martii37937 pkt
487 wyświetleń
niej. Wiadomo, były piosenki wolne i na pierwszej wolnej poprosił mnie chłopak z którym miałam kiedyś dziwne przeżycie. Tańczyliśmy i gadaliśmy przy tym. Powiedziałam mu, że zawsze gdy z nim tańczę przypomina się mi ta sytuacja. Polegała ona na tym, że na zielonej szkole poprosił mnie żebym poszła z nim na dyskotekę teraz to może nic, ale wtedy to dla mnie było na prawdę szokiem. Znów kilka zdań i powiedziałam, że szkoda że tak mało chłopców wysłało w tym roku walentynki (po naszej budzie chodzi co roku poczta walentynkowa). A on po chwili zapytał się mnie czy - ja jestem nim zainteresowana -. Powiedziałam, że chyba go posrało żartobliwie. Bo i tak wiedziałam że on zarywa do innej więc myślę że go nie zraniłam.
Trochę dziwnie się czuję teraz, bo nie wierze że on mógł do mnie takie coś powiedzieć. Wiem że ta rozmowa mogła dziwnie brzmieć, ale myślałam że mi oczy wylecą.
Co wy o tym myślicie, bo ja już nie mam słów i na zmianę chce mi się śmiać i ... jestem po prostu w szoku.
Trochę dziwnie się czuję teraz, bo nie wierze że on mógł do mnie takie coś powiedzieć. Wiem że ta rozmowa mogła dziwnie brzmieć, ale myślałam że mi oczy wylecą.
Co wy o tym myślicie, bo ja już nie mam słów i na zmianę chce mi się śmiać i ... jestem po prostu w szoku.