W piątek odeszła mi papużka falista samiczka,...
M
miejscenamądrytekst42 pkt
945 wyświetleń
został samiec. Jest smutny, mało się odzywa, cały czas tylko siedzi na drążku. Zastanawiam się, czy nie oddać go komuś kto ma stado papużek w wolierze, bo to dzikus. Drugiej papużki nie kupię, bo nie chcę znowu przeżywać jej śmierci, poza tym mam więcej ptaków w domu, a faliste to najbardziej wredne i zaczepne z nich w stosunku do innych ptaków(kiedyś połamały nogi mojej nimfie, inna para falistych poturbowała kanarka), dlatego nie chcę już więcej falistych. Co nie znaczy, że nie dbam o obecną - kocham ją i na pewno nie oddałabym jej przypadkowej osobie, bo zależy mi na tym żeby miała dobrze. Co robić? Oddać go czy zostawić? Żal mi go i raczej nie chciałabym się z nim rozstawać. A może ta rozpacz mu przejdzie i zacznie zachowywać się normalnie?