W wakacje zaprzyjaźniłam sie z przyjacielem...
I
IamMadziaa30 pkt
838 wyświetleń
mojego byłego.. na początku ok,czasem przez myśl mi przeleciala myśl czy cos by z tego było.ale uznałam ze nie będe mu tego mówic bo sie zrazi.potem on wyjechal na miesiąc , a jak wrocil to mnie mocno do siebie przytulił.A potem sie zaczely sms-y typu : kotku,kocham cie jestes dla mnie najwazniejsza , chcem zeby to jak najdluzej trwalo a nawet sie nie skonczylo.Poprostu było mi świetnie z myśla ze mam u boku taką osobe.Potem okazalo sie że sie we mnie zakochal,ale ja w ten sam dzien zaczelam chodzic z innym chlopakiem,z którym po paru dniach dla niego zerwałam,ale na tą wiadomość powiedzialam ze przyjazn chyba jest wazniejsza,na drugi dzien jak sie spotkalismy zaczelismy sie calowac tylko ze jak ja sie w nim zakochalam to on oznajmil mi to co ja mu kiedys : przyjazn wedlug mnie jest wazniejsza i bardziej wytrwała.. Obydwoje stracilismy swoja szanse ale jeszcze nie raz sie calowalismy i przytulalismy...tylko ze niedawno wyjechal na tydz za granice a gdy juz wrocil to normalnie jak nie on...zero buziakow,malo co ma dla mnie czasu nie odzywa sie do mnie jak kiedys..tesknie za tym co bylo dawniej , kocham go ponad 3 miesiace i chcem zeby znów sie we mnie zakochał..co mam robić dalej? ;'( prosze pomóżcie mi...