raz mi się śniło , że byłam w jakimś ''pięknym" pomieszczeniu , było tam takie wielkie okno z szerokim parapetem . i ja sobie siedziałam na tym parapecie i nagle do tego pomieszczenia weszli chłopaki z Afromental ; DD no i wszyscy się ze mną przywitali (o dziwo wiedzieli kim jestem i jak mam na imie i wgl.) no i poprosiłam ich wszystkich o autografy , no i oni powyjmowali swoje zdjęcia i mi popodpisywali z dedykacjami i wgl. ; p . no i ja byłam taka mega szczęśliwa , że zapomniałam o wszystkich innych .. ; D . liczyła się tylko chwila . xd . no i w pewnym momencie zauważyłam , że nie ma tam Tomsona z chłopakami . no to otworzyłam okno i go zawołałam . on przyszedł i zaczął mnie przytulać ; D . i wtedy dał mi autograf . no i w pewnym momencie Łozo zaproponował żebym im zaśpiewała . ja nie chciałam , bo totalnie śpiewać nie umiem . ale jak mnie tak ładnie prosił to sie zgodziłam i sie okazało , że mam anielski wręcz głos . xd . no i potem oni powiedzieli , że muszą się już zbierać . i nagle przypomniało mi się , że moja przyjaciółka jest wielką fanką Łoza i poprosiłam go o autograf dla niej ; > . kiedy on podpisał zdj. już naprawde musieli iść . więc się pożegnaliśmy i wtedy Tomson powiedział , że jeszcze kiedyś wpadną ; ) . no i kiedy on poszli do tego pokoju zaczął wchodzić Peja < 3 . no ale niestety się obudziłam wtedy .. ; >
7
O
ojejku
15 lat temu
Najlepsza
2
Śniło mi się, że byłam niebieską świnką z jednym rogiem na ryjku i skrzydłami nietoperza. Gdy tak latałam sobie po czerwonym niebie, zauważyłam na horyzoncie różową górę. Podleciałam bliżej, i usiadłam na pobliskim drzewie które okazała się być wykonane z butelek po Frugo.
Następnie odezwałam się do góry: "witaj, różowa góro!". A ona na to: "Witaj brzydka zielona świnko. I nie jestem górą tylko dużą łechtaczką". Ja zapytała: "Naprawdę?" - "-No naprawdę, jak mi nie wierzysz, to daj się pogilgotać".
Wtedy wskoczyłam na górę i tak ją gilgotałam ryjkiem, ze cała zesztywniała i zrobiła się mokra. Ale to nie była woda tylko piwo Kasztelan. W końcu nie wytrzymała i zaczęła się trząść, i tak się trzęsła ze z butelkowych drzew pospadały głowy polskich polityków. Był tak i Kaczyński, i Tusk i Macierewicz, a także Napieralski. Głowy te nie miały ciał, ale z czół wyrastały im ogony. Kiedy pospadały, zaczęły rapować piosenki Peji.
Ja dołączyłam się do chóru, ale zwabiony śpiewem zza lasu wyszedł Ciasteczkowy Potwór, który zamiast swojej twarzy miał twarz Tede. Nie spodobało mu się ze śpiewamy piosenki Peji więc obsikał nas sokiem pomidorowym. Lizałam ten sok i lizałam a w miarę jak go piłam zaczęłam się robić płaska i poczułam że stałam się trójkątem prostokątnym i ktoś usiłuje na mnie obliczyć Twierdzenie Pitagorasa.
Wtedy się obudziłam.
2
O
Olkaa1993
15 lat temu
1
Nie chce mi się dużo pisać ale mi się śniło że spotkałam dode chociaż jej za bardzo nie lubię ona chciała odpocząć od tego świata sławy czy coś i przyjechała do mojego miasta i ja ją poznałam i wgl była całkiem spoko taka normalna a nie jakaś pusta oprowadzałam ją i nawet polubiłam dała mi swój autograf itp to mi się śniło chyba przez to że miała niedawno koncert w moim mieście i byłam taka zdziwiona że chciała przyjechać do nas bo to bardzo małe miasteczko