Wczoraj mój chłopak zadzwonił do mnie, że on...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
2.9k wyświetleń
potrzebuje koniecznie się ze mną jutro (czyli dzisiaj) spotkać, no ok. Wygospodarowałam dla niego godzinę czas (chociaż po tym wszystkim okazało się, że tyle nie było potrzebne), spotkaliśmy się w kawiarni. Tą niezwłoczną sprawą było to, że chciał mi oświadczyć, że ze mną zrywa, bo nie mógł zaakceptować mojego sposoby bycia, już w późniejszym czasie bycia razem miał wrażenie, że zaczęłam go traktować jak kolegę, bo nie miałam zbytnio czasu na spotkania z nim, jakby mnie naprawdę kochał to powiedziałby mi wprost co mu się we mnie nie podoba, w moim zachowaniu i ja postarałabym się to zmienić, ale właśnie widać jak mu zależało. Nie mam mu tego za złe, ale jest mi po prostu żal tych 8 miesięcy razem, tyle czasu ile mu poświęciłam. Dobra mniejsza z tym, doszłam teraz do wniosku, że związki nie są dla mnie, bo po prostu nie lubię czegoś takiego, że jak z kimś jestem to ten ktoś sądzi, że jestem tylko i wyłącznie dla niego, nie lubię gdy ktoś chce mieć mnie na wyłączność. W sumie dobrze się stało, że ze sobą zerwaliśmy, przynajmniej będę miała więcej czasu dla znajomych, na naukę od września i dodatkowe zajęcia pozalekcyjny (SKS'y, korki itp.) Dobra, idąc do setna sprawy. Dzisiaj jak wróciłam do domu po spotkaniu z nim i koleżanką na fb zmieniłam status z w związku na wolny, a gość którego poznałam nad morzem zaprosił mnie wczoraj do znajomych na fb i tak od wczoraj sobie piszemy, a dzisiaj tak jakby po tym, gdy się dowiedział, że chłopak ze mną zerwał było mu to na rękę, bo mu się podobam, ale mimo wszystko próbuje mnie pocieszać (nie daje po sobie poznać, że ta sytuacja mu odpowiada, ale tak sądzę), zaprosił mnie jutro do kina, okej zgodziłam się, ale już czuję, że będzie chciał się do mnie zbliżyć, może ze mną być, a ja nie chcę pakować się w żadne związki, a przynajmniej teraz. Co gorsza okazało się, że on chodzi do tej samej szkoły co ja idę od września, on teraz jest w 2 klasie LO. Nie chcę z nim całkowicie zrywać kontaktu (nie uda mi się to, skoro będę chodziła z nim do jednej szkoły), bo jest naprawdę fajnym chłopakiem, mogę się z nim przyjaźnić, a przynajmniej przez jakiś czas, chcę ze 2 miesiące odpocząć od wszelkich związkach. Jak na razie przyjaźń z nim by mi najbardziej odpowiadała. Ale jak mu to wytłumaczyć, jeżeli po prosi mnie o chodzenie ? Boję się, że zrozumie mnie w taki sposób, że mi się nie podoba, jeżeli jak na razie zaproponuje mu tylko i wyłącznie przyjaźń. Nie wykluczam związku z nim, ale nie teraz. Po prostu chce pobyć singlem, żeby sobie wszystko przemyśleć. Poza tym ja jak na razie nic oprócz sympatii do niego nie czuję. Przez ostatni rok czas latałam ze związku w związek, a teraz chcę ze stopować.