Wczoraj po 21 przyszedł do mojego domu którego...
O
owocowa12109 pkt
894 wyświetlenia
ja głupia nie zamknęłam wszedł taki parę domów ode mnie pijany sąsiad, dotąd wcześniej nie chodził, byłam sama w domu jak powiedziałam mu że taty nie ma to nie uwierzył i wszedł na górę po czym na dół i sobie usiadł przy stole poprosił mnie o szklankę bo chciał sobie dokończyć wódkę to mu dałam żeby wypił i poszedł nalał mi do szklanki pierwsze wódki później soku bo powiedziałam że nie piję alkoholu i kazał mi się napić, wzięłam łyka pytał co tata robił wcześniej gdzie teraz jest i gdzie pojechał to mu powiedziałam że na grilla pojechał później powiedział że ,,mówisz że tata późno wróci ?'' ja odpowiedziałam tak żeby sobie poszedł i żeby na niego nie czekał a on wziął krzesło i przysunął się do mnie był ode mnie 5cm ja po 1 min. się odsunęłam a on do mnie żebym się nie bała że on mi nic nie zrobi i że mnie przecież nie zgwałci po czym kazał mi usiąść jak stałam tak 5 min, ciągle mu powtarzałam żeby sobie poszedł bo jest późno a ja muszę się uczyć, usiadłam zaczął mówić że jestem ładna w końcu po długim jego mamraniu o czymś wkurzyłam się i powiedziałam stanowczo proszę wyjść otwieram panu już drzwi i że go wyprowadzę...poszłam gdy wróciłam zobaczyłam że bierze coś ze stołu on mnie jeszcze nie widział bo stałam na górze schował za pas, wtedy się przestraszyłam, nogi mi zmiękły ale zachowałam spokój i jeszcze raz powiedziałam żeby wyszedł gdy powiedział mi że żebym mu pomogła to wiedziałam że coś kombinuje pomyślałam od razu że chce mnie złapać i nie wiadomo co zrobić, uciekłam na dwór, mam duży plac więc schować się to żadna trudność, mam dom na górce i schowałam się na nią w takim rowie i czekałam aż wyjdzie po 7 min wyszedł, w domu słychać było jak butelka mu spada i coś mówi.. gdy już wyszedł szybko wleciałam do domu i zamknęłam.. to że się trzęsłam i wgl, to nie ważne gorzej że jeszcze nie powiedziałam rodzicom.. mama mi tyle razy mówiła zamykaj drzwi bo coś tam coś tam.. (jest za granicą), siostra która przyjechała potem od chłopaka jak zaczęłam jej mówić był tu pijany (nazwisko) to powiedziała.. mam to w d**e i nic więcej nie mówiłam nie miałam z czego zadzwonić bo telefon nie był naładowany myślę że wiecie jak to jest mieć 1ładowarkę i dzielić się nią z siostrą która niczego wam nie daje.. + do tego nie wiem czy to był mój nóż z domu czy jego.. wydaje mi się że skoro brał go ze stołu to mój ale mógł wyciągnąć żeby jakoś mnie szybciej nie wiem zastraszyć możliwe że to gorsze, być może okaleczyć bądź zabić.