Wczoraj zrobiłem pewną głupotę i przez nią...
T
Timorol30 pkt
1.4k wyświetleń
teraz mam pewien problem. Spotkaliśmy się wieczorem w parku i spędzaliśmy bardzo miło czas. Rozmawialiśmy, przytulaliśmy, całowaliśmy. Wracając do domu, naszedł temat tego, jak dwa tygodnie temu, byliśmy skłóceni i rozmawialiśmy wtedy o tym, co poprawić żeby było lepiej. Powiedziała mi wtedy, że chce, abym mówił jej wszystko co ważne. Wczoraj jak wracaliśmy i ten temat przyszedł, powiedziałem jej, że (bo kilka razy nie potrafiłem spełniać jej oczekiwań) kiedy tak na mnie naskakiwała, przez chwilę chciałem sam jej powiedzieć, że nie jest idealna, a błędy, które robie nie są aż takie, żeby na mnie krzyczeć. Oczywiście, zawsze sprowadzała mnie do ziemi z tym, co robiłem źle i byłem jej wdzięczny za to. Gdy jej to powiedziałem, posmutniała, ale powiedziała, że nic nie stało się. Ja jeszcze jej wytłumaczyłem na spokojnie, że takie złe myśli miałem tylko przez chwilkę, ale szybko przemijały, bo pokazywała mi błędy i je rozumiałem.
Dzisiaj powiedziała mi, że nie chce się ze mną widzieć, pisać, rozmawiać, że ma mnie dość po tym, jak ją skrzywdziłem tymi słowami.
Proszę, pomóżcie mi co mam robić.
Dzisiaj powiedziała mi, że nie chce się ze mną widzieć, pisać, rozmawiać, że ma mnie dość po tym, jak ją skrzywdziłem tymi słowami.
Proszę, pomóżcie mi co mam robić.