Ja może i wierzę w Boga, ale nie wierzę w ten cały kościół, tylko pieniądze wymuszają i zmuszają do chodzenia, Mimo to może to będzie dziwne, ale jestem ministrantem ;/ Wiele rzeczy słyszałem co w kościele się dzieje. Np było to w mojej parafii, ksiądz skończył spowiadać i wyszedł z konfesjonału nikogo w kościele nie było, następnie przyszli jacyś 2 kolesiów i chcieli ukraść skarbonkę, ale ksiądz w tym przeszkodził i go uderzyli, na szczęście nic mu się nie stało. Raz ktoś rąbnął siekierą stół z którego odprawiana jest msza, ale w tym samym czasie nie było mszy. No i różne rzeczy. Mówi się że kościół jest Domem Bożym, jeśli tak, to dlaczego On pozwala na takie rzeczy i nic nie robi? Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę, owszem, ale powinien w tym coś robić. Teraz w kościele nie można czuć się bezpiecznie, jak dla mnie. Jak ktoś okradnie nasz dom to wzywamy policję i ich wsadzają za kratami, a Bóg nic nie robi, pozwala na to. Wgl nie rozumiem tego. I jak tu bezpiecznie się czuć w kościele? Albo np ksiądz na kazaniu mówił o takiej matce i córeczce, która była ciężko chora, była ona bardzo młoda w przedziale 14-17 lat Matka modliła się o jej zdrowie całymi dniami, wieczorami a za jakiś czas ta córeczka zmarła, matka była w wielkiej rozpaczy, nie wiedziała co ma robić, a miała tylko córeczkę. Zadawała sobie pytania, dlaczego to ona musiała, Boże?! I przestała wierzyć w Boga, Dlaczego Bóg zabiera takie bardzo bliskie i młode osoby, czy nie wie o tym jaki to jest ból jakie cierpienie rodziców jak dziecko umrze? To wgl po co się dziecko rodzi, skoro ma zaraz umrzeć? Kiedyś mogłem powiedzieć "tak wierzę w Boga w 100%" ale teraz to nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć. Więcej zła jest na świecie, każdy ma wolną wolę, może robić co chce, no ale również Bóg powinien się tym zainteresować, może chce widzieć jak ludzie cierpią hmm, sam nie wiem. to jest tylko moje zdanie, Mam nadzieje, że ten cały Bóg i kościół jest prawdą. Pozdrawiam ;)