Więc.. Było tak, że byłem z dziewczyną pół...
E
EsendeMylffon61 pkt
661 wyświetleń
roku i drugi raz do siebie wróciliśmy, ale mnie zostawiła dla innego.. Nie jesteśmy już ze sobą rok, i zrozumiałem, że to nie była ta.. I od dłuższego czasu podobała mi się taka dziewczyna rok starsza, ale miała chłopaka z, którym była 2 lata, ale ostatnio z nim zerwała.. Napisałem do niej ale mi nie odpisywała, więc kiedyś siedziała w szkole sama to podszedłem i gadaliśmy powiedziała, że nie miała tele i wgl.. i na drugi dzień z nią gadałem.. Ale potem się opiłem
i napisałem jej to co czuję to było serio.. Tylko wyszło tak jakby, że jestem pierwszym lepszym podrywaczem, że mi zależy i wgl.. I mnie olała, nawet napisała mi smsa żebym dał jej spokój to dałem chodź było ciężko.. I ostatnio była dyskoteka, poszedłem przed szkołę w kszaki z kumplem i zobaczyłem ją z koleżankami piły przed dyskotęką po pare browarów.. Podeszła do mnie i do kumpla i powiedziała, że sory , że tak na mnie najechała, ale miała zły humor to powiedziałem, że spoko.. Potem na dyskotece leciał wolny kawałek, to poprosiłem ją do tańca i przeprosiłem, za tego smsa i wgl za narzucanie się.. Powiedziała, że spoko , potem spytałem czy popiszemy jak tańczyliśmy i powiedziała, że jak będzie miała tel bo zgubiła.. Potem jak się piosenka skończyła chciałem ją pocałować , ale nie dałem rady jakoś tak.. I uśmiechneła się do mnie i powiedziałą dzięki i poszła tam do koleżanek.. Na drugi dzień do mnie napisała od koleżanki w takiej sprawie, ale musiała szybko kończyć.. I spytałem się tej koleżanki co do niej poszła jak skończyliśmy tańczyć co mówiła, i powiedziała, że ona nic ze mną nie chcę i wgl. miała pretensję, że nie odciągneła ją odemnie jak tańczyliśmy.. Nic z tego nie kumam, bo niby było fajnie jak tańczyliśmy , a potem takie coś , nie wiem co teraz robić zero kontaktu bo nie ma telefonu.. I jeszcze mówiła ta koleżanka jej żebym się nie narzucał i już wgl nie wiem co robić? Czy szukać z nia jakoś kontaktu czy czoś, co radzicie? co robic? :(
i napisałem jej to co czuję to było serio.. Tylko wyszło tak jakby, że jestem pierwszym lepszym podrywaczem, że mi zależy i wgl.. I mnie olała, nawet napisała mi smsa żebym dał jej spokój to dałem chodź było ciężko.. I ostatnio była dyskoteka, poszedłem przed szkołę w kszaki z kumplem i zobaczyłem ją z koleżankami piły przed dyskotęką po pare browarów.. Podeszła do mnie i do kumpla i powiedziała, że sory , że tak na mnie najechała, ale miała zły humor to powiedziałem, że spoko.. Potem na dyskotece leciał wolny kawałek, to poprosiłem ją do tańca i przeprosiłem, za tego smsa i wgl za narzucanie się.. Powiedziała, że spoko , potem spytałem czy popiszemy jak tańczyliśmy i powiedziała, że jak będzie miała tel bo zgubiła.. Potem jak się piosenka skończyła chciałem ją pocałować , ale nie dałem rady jakoś tak.. I uśmiechneła się do mnie i powiedziałą dzięki i poszła tam do koleżanek.. Na drugi dzień do mnie napisała od koleżanki w takiej sprawie, ale musiała szybko kończyć.. I spytałem się tej koleżanki co do niej poszła jak skończyliśmy tańczyć co mówiła, i powiedziała, że ona nic ze mną nie chcę i wgl. miała pretensję, że nie odciągneła ją odemnie jak tańczyliśmy.. Nic z tego nie kumam, bo niby było fajnie jak tańczyliśmy , a potem takie coś , nie wiem co teraz robić zero kontaktu bo nie ma telefonu.. I jeszcze mówiła ta koleżanka jej żebym się nie narzucał i już wgl nie wiem co robić? Czy szukać z nia jakoś kontaktu czy czoś, co radzicie? co robic? :(