Więc sprawa wygląda tak..mam nową koleżankę...
F
frutella1.3k pkt
648 wyświetleń
w klasie. Niby jest ok itd..ale
Siedze z taką jedną dziewczyną. Pierwszego dnia ta nowa bardzo sie znią tak jakby zaprzyjaźniła no a że była nowa itd to wszyscy byli dla niej mili. No i ona z moja koleżanką z ławki mówią mi przed którąś lekcją żebym usiadła gdzie indziej bo one chcą razem. Oczywiscie to wygladało tak że ponieważ jest nowa i zapoznała sie z jedną dziewczyną to niech troche posiedzi z nią jeśli tak bardzo chce. Oczywiście nie zrobiło to na mnie jakieś wielkiego 'wow' bo usiadłam z inną koleżanką, ale zdenerwowałam się że właściwie 'wygoniła' mnie z tej ławki. Czy dobrze postapiłam.? Pani kazała być dla niej bardzo miłym i w ogóle. I czy kolejnego dnia ustępowac jej czy powiedzieć zdecydowanie nie.? Dam plusy++
Siedze z taką jedną dziewczyną. Pierwszego dnia ta nowa bardzo sie znią tak jakby zaprzyjaźniła no a że była nowa itd to wszyscy byli dla niej mili. No i ona z moja koleżanką z ławki mówią mi przed którąś lekcją żebym usiadła gdzie indziej bo one chcą razem. Oczywiscie to wygladało tak że ponieważ jest nowa i zapoznała sie z jedną dziewczyną to niech troche posiedzi z nią jeśli tak bardzo chce. Oczywiście nie zrobiło to na mnie jakieś wielkiego 'wow' bo usiadłam z inną koleżanką, ale zdenerwowałam się że właściwie 'wygoniła' mnie z tej ławki. Czy dobrze postapiłam.? Pani kazała być dla niej bardzo miłym i w ogóle. I czy kolejnego dnia ustępowac jej czy powiedzieć zdecydowanie nie.? Dam plusy++