Więc tak. Kiedyś na czacie erotycznym poznałam...
S
szakalaka1.3k pkt
1.4k wyświetleń
pewnego chłopaka, Michała. Wiem, miejsce to zapewne kojarzy wam się tylko z jednym, ale przejdę może do sedna. Przy okazji, nie prawcie mi morałów na temat tego, że takie miejsca nie są dla mnie, bo mam swoje powody, by tam wchodzić. Chociaż ostatnio robię to coraz rzadziej. Ok, mniejsza o to.
Wymieniłam się z Michałem numerem gg, telefonu. Jednak nie planowałam z tego nic poważnego, ponieważ ma on 23 lata, a ja zaledwie 15, więc chyba nie miałoby to sensu. Na początku wszystko było dobrze, później kontakt urwał się na ok. 2 tygodnie. Nie przejęłam się tym szczególnie, bo Michał nie był dla mnie nikim szczególnym. Po prostu kolejny znajomy. W międzyczasie związałam się takim Szymonem. Znałam go już wcześniej. Miłość niby rozkwitała, ale coś mi się nie podobało. Szymon miał 15 dziewczyn, przy czym - Michał - miał ich 4. To chyba o czymś świadczy, prawda ? Mało tego, wydaje mi się, że Szymonowi zależało tylko na jednym. Nigdy wcześniej nic po kątem seksu z chłopakiem nie robiłam, jednak zdecydowałam się na seks oralny. Jednak chyba nie będę tutaj o tym rozprawiać, bo nie ma sensu. Każde spotkanie z moim "lubym" miało taki sam scenariusz.
Kontakty z Michałem wróciły do normy, postanowiłam po raz pierwszy się z nim umówić. Wtedy naprawdę był romantyczny, przytulaliśmy się do siebie, chodziliśmy za rękę. Wyglądaliśmy razem jak para. Może i takie banały, ale dla mnie coś znaczą. Postanowiłam rzucić Szymona, stwierdziłam że tak będzie najlepiej, gdyż nie lubię nikogo oszukiwać, a Michał był kimś dla mnie. Tylko ten wiek, strasznie mi z tym ciężko. Ale to jeszcze nie o tym. Zostawiłam Szymona, bo związek nie może opierać się wyłącznie na jednym.
Spotkałam się z Michałem jeszcze raz, równie dobrze się bawiłam. Pod koniec spotkania jednak, przypomniałam sobie, co wcześniej do niego pisałam. Tzn., że go kocham, że jest kimś, z kim mogłabym się związać. Ogarnął mnie wielki smutek, że on tego nie odwzajemnia. Straciłam humor. Co prawda, zależy mu na mnie, ale to raczej nic wielkiego. Kiedyś powiedział, że gdybym miała 20 lat, to już by mi wyznał swoje uczucie. W takim wypadku, musi się nad tym poważnie zastanowić. I na tym skończyły się wyznania "miłosne".
Od 3 dni zachowuje się dziwnie, nie odpisuje na moje smsy, a jeśli już, to w bardzo lakoniczny sposób. Zbywa mnie, niby mówi, że nic złego mu nie zrobiłam, żebym się nie obwiniała, ale przecież widzę, że coś jest nie tak. ;/ Dzisiaj mieliśmy się u mnie spotkać, ale on stwierdził, że nie przyjdzie, bo pada deszcz, nie biorąc pod uwagę tego, że mieszka kilka osiedli dalej. Trochę dziecinne, nie sądzicie ?
Proszę, powiedzcie mi, co mam robić.
Każdy mi mówi, że jestem dojrzała jak na swój wiek i mogłabym się związać z kimś starszym, gdyż nie zachowywałabym się dziecinnie. Ale to zdanie innych. Chcę poznać wasze.
Co sądzicie o całej tej sytuacji ? Pomóżcie.
Wymieniłam się z Michałem numerem gg, telefonu. Jednak nie planowałam z tego nic poważnego, ponieważ ma on 23 lata, a ja zaledwie 15, więc chyba nie miałoby to sensu. Na początku wszystko było dobrze, później kontakt urwał się na ok. 2 tygodnie. Nie przejęłam się tym szczególnie, bo Michał nie był dla mnie nikim szczególnym. Po prostu kolejny znajomy. W międzyczasie związałam się takim Szymonem. Znałam go już wcześniej. Miłość niby rozkwitała, ale coś mi się nie podobało. Szymon miał 15 dziewczyn, przy czym - Michał - miał ich 4. To chyba o czymś świadczy, prawda ? Mało tego, wydaje mi się, że Szymonowi zależało tylko na jednym. Nigdy wcześniej nic po kątem seksu z chłopakiem nie robiłam, jednak zdecydowałam się na seks oralny. Jednak chyba nie będę tutaj o tym rozprawiać, bo nie ma sensu. Każde spotkanie z moim "lubym" miało taki sam scenariusz.
Kontakty z Michałem wróciły do normy, postanowiłam po raz pierwszy się z nim umówić. Wtedy naprawdę był romantyczny, przytulaliśmy się do siebie, chodziliśmy za rękę. Wyglądaliśmy razem jak para. Może i takie banały, ale dla mnie coś znaczą. Postanowiłam rzucić Szymona, stwierdziłam że tak będzie najlepiej, gdyż nie lubię nikogo oszukiwać, a Michał był kimś dla mnie. Tylko ten wiek, strasznie mi z tym ciężko. Ale to jeszcze nie o tym. Zostawiłam Szymona, bo związek nie może opierać się wyłącznie na jednym.
Spotkałam się z Michałem jeszcze raz, równie dobrze się bawiłam. Pod koniec spotkania jednak, przypomniałam sobie, co wcześniej do niego pisałam. Tzn., że go kocham, że jest kimś, z kim mogłabym się związać. Ogarnął mnie wielki smutek, że on tego nie odwzajemnia. Straciłam humor. Co prawda, zależy mu na mnie, ale to raczej nic wielkiego. Kiedyś powiedział, że gdybym miała 20 lat, to już by mi wyznał swoje uczucie. W takim wypadku, musi się nad tym poważnie zastanowić. I na tym skończyły się wyznania "miłosne".
Od 3 dni zachowuje się dziwnie, nie odpisuje na moje smsy, a jeśli już, to w bardzo lakoniczny sposób. Zbywa mnie, niby mówi, że nic złego mu nie zrobiłam, żebym się nie obwiniała, ale przecież widzę, że coś jest nie tak. ;/ Dzisiaj mieliśmy się u mnie spotkać, ale on stwierdził, że nie przyjdzie, bo pada deszcz, nie biorąc pod uwagę tego, że mieszka kilka osiedli dalej. Trochę dziecinne, nie sądzicie ?
Proszę, powiedzcie mi, co mam robić.
Każdy mi mówi, że jestem dojrzała jak na swój wiek i mogłabym się związać z kimś starszym, gdyż nie zachowywałabym się dziecinnie. Ale to zdanie innych. Chcę poznać wasze.
Co sądzicie o całej tej sytuacji ? Pomóżcie.