Więc tak. Mam w klasie kolegę, który ma...
F
fioletowa8012 pkt
984 wyświetlenia
dziewczynę. I (tu element zaskoczenia) wcale nie jestem w nim zakochana i nie chcę go zdobyć. Ha! Chodzi mi o to, że oni na każdej przerwie na korytarzu obściskują, całują, miziają się.. To jest.. obleśne wg mnie. Nie jestem zazdrosna, ani nic w tym rodzaju, ale zwyczajnie mi to przeszkadza i wydaje mi się nie na miejscu.
I stąd moje pytanie. Czy to ja jestem juz tak całkowicie zacofana, że na ich widok mnie obrzydzenie bierze? Czy Wam to nie przeszkadza? Takie dość odważne okazywanie uczuć w miejscu bądź co bądź publicznym?
I stąd moje pytanie. Czy to ja jestem juz tak całkowicie zacofana, że na ich widok mnie obrzydzenie bierze? Czy Wam to nie przeszkadza? Takie dość odważne okazywanie uczuć w miejscu bądź co bądź publicznym?