Wiem, że jest pewnie co najmniej tysiąc takich...
R
RouxLouve65 pkt
688 wyświetleń
wpisów, ale i tak nie powstrzymam się od dodania nowego. Okey, wiec zacznę tak jak miliony dziewczyn przede mną... A więc jest taki chłopak... Jest bardzo przystojny, gra na gitarze, jest odpowiedzialny, pomocny, kochany i w ogóle naj. Nie wiem, pewnie sobie to wmawiam, ale chyba patrzy się na mnie więcej niż na inne dziewczyny... Znam go od niedawna, ale wiem że nie ma nikogo. I teraz główny problem... On jest w 2 liceum, a ja w 2 gimnazjum... czy to uczucie jest... nie wiem... możliwe? Dodam jeszcze, że cała historia dzieje się w harcerstwie i on jest przybocznym (taki jakby wiceszefem, dla niezorentowanych), a ja zaledwie druchną... Błagam nie piszcie, jaka jestem durna, że jestem żałosna itp. Potrzebuję was! Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem jak to jest... Napiszcie o czym mam z nim rozmawiać, jak się zachowywać i ogólnie... Szczególnie zależy mi na radach przed 11, bo 11 listopada mamy nockę w hufcu i razem z 12 innymi z naszej drużyny będziemy tam nocować! Tak bardzo się tym steresuję... Z góry dzięki za odpowiedzi :) RouxLouve