Wiem że już to była ale pytam się jeszcze raz bo...
M
Madolka9 pkt
540 wyświetleń
nie bardzo jeszcze wiem co o tym myśleć;]
No to tak mam chłopaka jestem z nim jakieś 2 miesiące spotykamy się ale rzadko ponieważ daleko mieszkamy od siebie ale staramy się spotykać często, codziennie dzwonił do mnie na wieczór pisaliśmy esy wgl tak było super zawsze bardzo czekałam aż przyjedzie do mojej miejscowość bo on ma tu kuzyna ;) ale jakieś dwa tygodnie temu napisał niby z fona kolegi że nie ma teraz fona bo mu brat popsuł ;/ w co niebardzo wierze miał kupić nowy już tydzień temu lecz nie kupił dziś jak byłam z kumpelami na boisku widziałam go jak jechał na rowerze z swoim kuzynem czyli przyjechał do mojej miejscowość nawet mi nie powiedział a mógł pożyczyć fona od kuzyna i mi napisać że przyjechał ale nie napisał ja myśle że już nie chce ze mną być ale boi się mi powiedzieć że ze mną zrywa i dlatego zmienił numer żebym do niego już nie pisała;/ jutro zamierzam iść jeszcze raz na boisko i może będzie to z nim porozmawiam ;( a wy co o tym wszystkim sądziecie bo już nie wiem co mam myśleć ;( bardzo go kocham :)
No to tak mam chłopaka jestem z nim jakieś 2 miesiące spotykamy się ale rzadko ponieważ daleko mieszkamy od siebie ale staramy się spotykać często, codziennie dzwonił do mnie na wieczór pisaliśmy esy wgl tak było super zawsze bardzo czekałam aż przyjedzie do mojej miejscowość bo on ma tu kuzyna ;) ale jakieś dwa tygodnie temu napisał niby z fona kolegi że nie ma teraz fona bo mu brat popsuł ;/ w co niebardzo wierze miał kupić nowy już tydzień temu lecz nie kupił dziś jak byłam z kumpelami na boisku widziałam go jak jechał na rowerze z swoim kuzynem czyli przyjechał do mojej miejscowość nawet mi nie powiedział a mógł pożyczyć fona od kuzyna i mi napisać że przyjechał ale nie napisał ja myśle że już nie chce ze mną być ale boi się mi powiedzieć że ze mną zrywa i dlatego zmienił numer żebym do niego już nie pisała;/ jutro zamierzam iść jeszcze raz na boisko i może będzie to z nim porozmawiam ;( a wy co o tym wszystkim sądziecie bo już nie wiem co mam myśleć ;( bardzo go kocham :)