Wiem, że to troche głupie pisać tutaj o tym co...
N
Nieśmiała9827 pkt
580 wyświetleń
czuje, ale moje przyjaciółki nie mają pojęcia jak mi pomóc, ta cała sytuacja robi isę bez wyjścia:
W gimnazjum mamy pomieszane klasy do mojej doszło 14 nowych osób. Gdiześ we wrześniu tamtego roku rozglądałam isę na lekcji po klasie i złapałam JEGO wzrok uśmiechnął się do mnie, potem gadaliśmy ze sobą dość często, bo jego kolega nazwijmy to "ma do mnie słabość" chyba rozumiecie dzięki czemu na większości lekcji siedzieliśmy nie daleko siebie. W grudniu tamtego roku w jeden dzień nie było mojej koleżanki on od razu się do mnie przysiadł, nie zachowywał isę i nie zachowuje się wobec mnie tak "odważnie" jak wobec innych dziewczyn jakby się czegoś bał. Potem zaczął mnie unikać jeden tydzień było normalnie a dwa następne udawał, że mnie nie zna. Zaprosiłam go na urodziny z kolegą (żeby się nie bał :P) nie przyszedł nie wiedział co kupić w tym roku też nie przyszedł (dziwna i skomplikowana sprawa, ale tłumaczył się, że nie wiedział co kupić). Pod koniec tamtego roku szkolnego zaczął wręcz nagminnie latać za innymi dziewczynami z klasy przez około 2 tygodnie potem znowu było normalnie. Jego kolega często gadał teksty w stylu, że jestem przez NIEGO zajęta i wgl
W tym roku wiele rzeczy się zmieniło zaczął się więcej kumplować z innymi chłopakami przez co zaczął siedzieć w zupełnie innych częściach klas. Jeszcze mniej się do mnie odzywa, ale dość czesto się na mnie patrzy. Ostatnio musiał się przesiąść, mógł siąść koło kolegi, ale siadł ze mną, gdzie jego kolega twierdził, że mnie podrywa i ma motylki w brzuchu, a pani twierdziła, żeby wysłał mi walentynke, a nie cały czas ze mną gadał, nic się nie odezwał, a na historii pani powiedziała coś w podobnym stylu o innej dziewczynie i on powiedział, że "jeszcze tego by brakowało. Ogółem sęk w tym, że nie wiem co robić z jednej strony zachowuje isę jakby się mnie bał, ale często "zaczepia" inne dziewczyny. Nie wiem co robić jestem strasznie nie śmiała i boje się podejść i zagadać, czy jest jakiś delikatny sposób, żeby mu pokazać, ze jest dla mnei ważny? Dodam, że w tym roku ywsłałam mu walentynke, której najprawdopodobniej nie dostał, bo nie było go wtedy w szkole, a wątpie, że jego kolega mu dał (oczywiście nie podpisaną imieniem czy coś tylko napisem "Twoja walentynka", ale pisały to moje koleżanki, moje pismo jest za łatwe do rozpoznania, a przepisywał kiedys ode mnie zeszyt więc mógłby się poznać.
W gimnazjum mamy pomieszane klasy do mojej doszło 14 nowych osób. Gdiześ we wrześniu tamtego roku rozglądałam isę na lekcji po klasie i złapałam JEGO wzrok uśmiechnął się do mnie, potem gadaliśmy ze sobą dość często, bo jego kolega nazwijmy to "ma do mnie słabość" chyba rozumiecie dzięki czemu na większości lekcji siedzieliśmy nie daleko siebie. W grudniu tamtego roku w jeden dzień nie było mojej koleżanki on od razu się do mnie przysiadł, nie zachowywał isę i nie zachowuje się wobec mnie tak "odważnie" jak wobec innych dziewczyn jakby się czegoś bał. Potem zaczął mnie unikać jeden tydzień było normalnie a dwa następne udawał, że mnie nie zna. Zaprosiłam go na urodziny z kolegą (żeby się nie bał :P) nie przyszedł nie wiedział co kupić w tym roku też nie przyszedł (dziwna i skomplikowana sprawa, ale tłumaczył się, że nie wiedział co kupić). Pod koniec tamtego roku szkolnego zaczął wręcz nagminnie latać za innymi dziewczynami z klasy przez około 2 tygodnie potem znowu było normalnie. Jego kolega często gadał teksty w stylu, że jestem przez NIEGO zajęta i wgl
W tym roku wiele rzeczy się zmieniło zaczął się więcej kumplować z innymi chłopakami przez co zaczął siedzieć w zupełnie innych częściach klas. Jeszcze mniej się do mnie odzywa, ale dość czesto się na mnie patrzy. Ostatnio musiał się przesiąść, mógł siąść koło kolegi, ale siadł ze mną, gdzie jego kolega twierdził, że mnie podrywa i ma motylki w brzuchu, a pani twierdziła, żeby wysłał mi walentynke, a nie cały czas ze mną gadał, nic się nie odezwał, a na historii pani powiedziała coś w podobnym stylu o innej dziewczynie i on powiedział, że "jeszcze tego by brakowało. Ogółem sęk w tym, że nie wiem co robić z jednej strony zachowuje isę jakby się mnie bał, ale często "zaczepia" inne dziewczyny. Nie wiem co robić jestem strasznie nie śmiała i boje się podejść i zagadać, czy jest jakiś delikatny sposób, żeby mu pokazać, ze jest dla mnei ważny? Dodam, że w tym roku ywsłałam mu walentynke, której najprawdopodobniej nie dostał, bo nie było go wtedy w szkole, a wątpie, że jego kolega mu dał (oczywiście nie podpisaną imieniem czy coś tylko napisem "Twoja walentynka", ale pisały to moje koleżanki, moje pismo jest za łatwe do rozpoznania, a przepisywał kiedys ode mnie zeszyt więc mógłby się poznać.