Przejdź do treści głównej

Wierzycie w Boga?

J
JustynA1997.3k pkt
1.7k wyświetleń
Uzasadnijcie swoją odpowiedź.
Wiem że te pytanie może się wydawać już nudne ale chcę znać Wasze zdanie na ten temat

41 odpowiedzi

Pewnie już noszą pod swoimi czaarnymi sukienkami. Zapomniałem jak to się nazywa.
12
A

Audiomatic

15 lat temu

Nie wierze. Boga nie widziałem. Wyczytałem tylko z bilbii. Biblia to plagiat wierzeń egipskich, ma wiele "dziur" więc nie ma w co wierzyć. Tak samo jakbym przeczytałem wiedźmina i bym zaczął wierzyć w wiedźminizm. Wierzyłem, nie wierzę i nie będę wierzyć, pozdrawiam.
12
A

Audiomatic

15 lat temu

Audiomatic Nie mów że prawdziwych księży już nie ma. Bo są, tylko stanowią mniejszość ale są.
9
J

JustynA199

15 lat temu

Ja wierzę w Boga. Choć nie jestem pewna czy to prawda. Uczą mnie tak że to Prawda. Ale czasem myślę z kąd moga to wiedzieć. ? każdy mogł. sobie napisać zmyślić to wszytsko co Jezus zrobil. Ale i tak wierzę. i wgl. te cudy. i ogl. Wierzę. i Jezus nie raz mi pomógł ;D





Błagam Odp.! http://dojrzewamy.pl/pyt/431760/kazdy-zadaje-pytanie-jak-to-zrobic-by-on-mnie
4
X

xxlpacia

15 lat temu

Dobra, przeczytałem ten wasz cały shit i szczerze przyznam, że jedynie EasyRider(o jakże ciekawej liczbie przy nicku ;) sprawia wrażenie osoby rozgarniętej, ma mądre, obiektywne wnioski dotyczące wiary i Kościoła. No i autorka pytania też potrafi myśleć :) TheCamell jak zwykle trolluje i nie warto się z nim wdawać w dyskusję. A Audiomatic... cóż współczuję Ci chłopie, Twoje argumenty są tak debilne i bezsensowne... poza tym pytanie dotyczy Boga, nie księży
3
F

Festkop

15 lat temu

Wierzę w Boga, a uzasadnieniem będzie moje świadectwo ;)

Nie wiem, do czego zacząć, najlepiej zacznę od początku. Pan Bóg, doświadczał mnie od początku mojego życia. Kłopoty rodzinne, schizofrenia mamy, trafiłem do babci, nie miałem kontaktu z tatą. 1999 rok - przeszedłem ciężką operację i już tutaj mogę zauważyć ingerencje Pana Boga w moim życiu. Gdyby nie on umarłbym. Miałem komplikacje, nie mogłem się dobudzić po niej, ale się wybudziłem, zaraz po operacji miałem ciężkie zapalenie płuc, prawie zmarłem, Bóg jednak chciał abym żył dalej. W 1 klasie szkoły podstawowej odnowiłem kontakt z tatą. Przypadek, zobaczyłem Go z balkonu jadącego do pracy, zaraz zbiegłem na dół. Widać Panu Bogu zależało abym odnowił kontakt z tatą. W 2 klasie zobaczyłem się z mamą, od momentu urodzenia widziałem się z nią może ze 3 razy. Byłem dobrym wnuczkiem i w ogóle. W końcu jak to w życiu bywa, w 5 klasie podstawówki odszedł mój ukochany dziadek, był dla mnie niczym tato. W końcu to dziadkowie mnie zaadaptowali. Ciężko to przeżyłem, podłamałem się, wpadłem w złe towarzystwo. Od tej pory totalnie oddaliłem się od Pana Boga. Zacząłem palić, kraść , zdarzało się palenie marihuany. Miewałem okresy kiedy znów przybliżałem się do Boga. Pamiętam to jak by było dzisiaj. 1 gimnazjum wakacje. Kolonia w Łebie, z Caritasu. W budynku była kapliczka, praktycznie cały czas się w niej modliłem. Jakoś tak po upływie 5 dni koloni, od tak z 15 osób z turnusu weszło do tej kapliczki i zaczęli się ze mną modlić różańcem. Cóż za wspaniałe przeżycie. Pomyślałem sobie że może zostanę księdzem. W dodatku ten kleryk co tam był, cały czas śmiał się ze mnie i mówił, chopie po maturce idź do seminarium bo baby są wredne. Śmiałem się z tego. No niestety nie trwało to długo. Po przyjeździe , znów to samo towarzystwo. Ucieczki z domu itd. Raz jak uciekłem, nie było mnie może z 2 dni w domu, byłem z kumplami na dworze, jakoś tak się rozdzieliśmy i jeden zadzwonił do babci i powiedział gdzie jestem. Sytuacja dobrze się zakończyła, Pan Jezus działa. No cóż, dalej było to złe towarzystwo, dalej się staczałem coraz bardziej. W 3 gimnazjum pojechałem do sanatorium. To było jakoś w lutym. Tam jak nie było moich znajomych, znów jakoś Jezus wszedł do mojego serca, na krótko bo na krótka ale znów mnie przyciągał do siebie i mówił Andrzej, przyjdź do mnie Kocham Cię. Jak tam byłem, wszyscy do mnie żartobliwie mówili ks. Andrzej. Było to miłe uczucie, choć trochu takie dziecinne. Po przyjeździe, znów się zaczęło, oddaliłem się od Pana Boga. Przyszła 1 liceum, niby nowa szkoła ale starzy znajomi. Jakoś w lutym przez czysty przypadek dowiedziałem się gdzie moja mama się znajduje. Siedziałem sobie na nk i taka Natalia mnie podglądała z Siemianic, nie daleko więc sobie pomyślałem ładnie wygląda to napiszę. Okazało się, że jest to córka brata moje mamy. Znów Pan Jezus zaingerował w moje życie, wreszcie dowiedziałem się gdzie jest moja ukochana mamusia. Odzyskałem z nią kontakt. Nie wiem czemu zdołowało mnie. Załamałem się. Przyszły wakacje, szpital połowę lipca, później pokłóciłem się z przyjaciółką w sumie to nie była przyjaźń bo tę relację budowałem na kłamstwie. Stwierdziłem ze nie ma miejsca dla mnie na tym świecie. Postanowiłem się zabić. Połknąłem tabletki, dużo tabletek popiłem piwem. Zadzwoniłem po przyjaciela chciałem tak o się z nim pożegnać. (Nie mówiłem mu o tym co zrobiłem). Powiedział że nie chce mu się wychodzić, to okey. I coś go tchnęło , że przyszedł ,gdyby nie on umarłbym. Teraz wiem że to coś to był Jezus. Drugi raz uratował mi życie. Zawieźli mnie do szpitala. Po wszystkich rutynowych czynnościach leżąc w łóżku pod dwoma kroplówkami ledwo żywy coś koło 1 w nocy, przyszła pani doktor. Jest strasznie wierzącą osobą, należy do Wspólnoty rodzin MAMRE. I się pyta czy wierzę w Boga, że Bóg jest miłością i wgl. W tedy uważałem to za brednie. Powiedziałem ze nie. Poprosiła mnie o nr telefonu, tak na odczepne podałem. Później było sanatorium. Znów na krótko Jezus zapukał do moich drzwi. Jakoś tak wyszło ze poszedłem się wyspowiadać i nawet bylem na plebani i rozmawiałem z proboszczem kościółka w Kudowie Zdroju. Chodziłem na mszę. Cóż skończyło się sanatorium, zaczęła się nauka i towarzystwo, znów zapomniałem o Bogu. I tak do października, w październiku zadzwoniła do mnie Pani doktor czy nie jadę do Częstochowy na mszę, stwierdziłem, że fajnie coś nowego zobaczyć i pojechałem. Tam jak zobaczyłem ludzi, którzy padali podczas modlitw wstawienniczych i czego nie zapomnę do końca jak pewien pan upadł i zaczął się wydzierać, że mają nie wymawiać imienia Jezusa, zaraz zbiegło się więcej księży i ksiądz Cyran egzorcysta. Coś we mnie drgnęło, zacząłem się bać, ale to też nie na długo, aż w końcu w listopadzie. Źle się poczułem w szkole i się zwolniłem. Akuratnie napatoczył się nasz kochany ksiądz Piotr . Odwiózł mnie do domu i "bezczelnie" wprosił się na kawę bo chciał poznać moją bacie. Myślę, że Jezus mi Go dał abym mógł na nowo uwierzyć. Od tamtej pory choć naprawdę jest różnie, staram się trwać przy Panu Bogu. Wiem że On mnie kocha. Widzę to jak bombarduje mnie dowodami, swojej miłości. ;)
3
S

SiewcaNadziei

15 lat temu

Ja obecnie szukam swojej drogi. Ciężko jest zdecydować, nie mając dowodów naocznych. TO prawda, że w Biblii jest wiele "dziur". Ja szanuję wierzących, natomiast moim znienawidzonym obiektem są księża. Otóż na przykład, znajomy mi ksiądz-nauczyciel. Gdy jedna kol., Paulina, chciała z nim podyskutować na tak zwanej "lekcji dyskusji" (zdarza się czasami) o innych religiach, on rzekł "głupie wierzenia. ludzie nie wierzący w Boga są prymitywni". I jak tu takiego lubić? 90% klasy przyjęło to najnormalniej. Takie mamy społeczeństwo!! A jak poczułaby się Weronika, zwolniona z lekcji religii (jest świadkiem jehowym)? A potem księdzu przeszkadzało, że Paulina podpierała się łokciem i stwierdził, że jeżeli to robi i nie umie się zachować, to on nie będzie z nią rozmawiał i da jej jeszcze jedynkę. A jak? Inteligentniej rozmowy skończyć nie umiał. Albo, gdy Patrycja powiedziała, żeby opowiedział o Wojnach Krzyżowych to rzekł "to takie święte wojny były, w obronie grobu Jezusa. Bo widzicie, wszyscy napadali i mordowali chrześcijan, a oni (chrześcijanie) nawracali tylko słowem". I przeszedł na inny temat. A poganie murowani żywcem? A torturowani, bo nie chcieli zwrócić się przeciwko własnej religii? To tak jakby muzułmanie kazali nam wierzyć w swojego boga.
A ja przywołam wspomnienia. Film, może ktoś go skojarzy, gdy bohaterka, wiedząc, że już ostatni raz widzi bliską osobę, i widząc cierpienie innych, powiedziała :
"そんなに言う全能が存在する場合、なぜこれほど冷静に我々が苦しむ方法を見ますか?"

"貴方は正しいです。"

"Jeżeli istnieje wszechmogący, o którym tyle mówcie, to dlaczego tak spokojnie patrzy na to, jak cierpimy?"
Otrzymała odpowiedź.
"Masz rację".

I jeszcze jedna rzecz. Bóg ponoć zna przyszłość, wie co każdy z nas zrobi. Czyli poprzez czyny każdego z nas, on zna przebieg przyszłości. Wiedział o wojnach, cierpieniu. I nic nie robił. Wiadomo. Łatwiej ludziom wierzyć, ze po śmierci jest niebo, a nie pustka. Dążmy do prawdy, a i tak jej nie znajdziemy.
2
E

Evilline

14 lat temu

Cóż, wychowałam się w chrześcijańskiej rodzinie, musiałam kiedyś chodzić z mamą do kościoła i na religię, jednak ja NIE WIERZĘ! Prawdę mówiąc nie wiem, jak można być wierzącym (ale patrząc na jakiegoś człowieka, nie oceniam go przez pryzmat wiary, dla mnie czy ktoś wierzy, czy nie- nie ma znaczenia.Dlaczego nie wierzę?hmm... wbrew pozorom pytania "dlaczego tak?" lub "dlaczego nie?" są bardzo trudne, choć może się wydawać, że odpowiedź jest oczywista. Na pewno w konfrontacji "wiara-nauka" stanę po stronie nauki. Brdziej prawnopodobne jest coś, co można udowodnić. Jednym z powodów dla których nie wierzę, jest brak dowodów (bo ja Biblii ABSOLUTNIE nie uznaję za dowód. Wiele wydarzeń opisanych w Piśmie Świętym można logicznie i naukowo wyjaśnić. Poza tym jest tam wiele niejasności. Też uważam Biblię za mit. ) Czy jeśli np. starożytni wierzyli w te swoje mity np. greckie, to znaczy, że na Olimpie siedzą bogowie? no nie sądzę.
Moim zdaniem jeżeli ludzie zetkną się z czymś, czego nie rozumieją, przypisują to wierze, Bogu.
Poza tym kościół stał się instytucją komercyjną, a księża to despoci (znaczy, próbują narzucać różne poglądy ludziom, pchają się do polityki) To jest żałosne.Zbierają na tacę niby dla biednych, tylko ciekawe skąd mają pieniądze na nowe, wypasione samochody.
SiewcoNadziei, również nie rozumiem co to ma wspólnego z Bogiem? To nie Bóg Cię uratował, tylko lekarze. A te dlasze wydarzenia też nie mają nic wspólnego z Bogiem.
2
D

Dalena

14 lat temu

A ja wierzę w Boga, a przynajmniej wierzę na 100% w istnienie istoty nieskończonej i doskonałej, gdyż... powiedzmy, że jako tako można filozoficznie udowodnić jej istnienie ;) A Kościół traktujecie za bardzo jako instytucję, a nie jako wspólnotę i to jest wasz największy błąd w myśleniu. Bóg nie każe chodzić do kościoła, nie zmusza do przestrzegania przykazań, to wszystko jest po to, abyś sam stawał się lepszym i bogatszym człowiekiem. No ale cóż, niektórzy nie są w stanie tego pojąć. Nie ten int ;p
2
F

Festkop

15 lat temu

Co do ostatniego wpisu. Można być chrześcijaninem/ katolikiem i nie potępiać innych religii. Trzeba też sobie uświadomić że KK nie ma monopolu na zbawienie. Po prostu wystarczy być dobrym człowiekiem, pełnym empatii, nie znieczulonym przez świat współczesny.
2
S

SiewcaNadziei

15 lat temu

nie wiem co mam myśleć
1
K

kamile799

15 lat temu

Ostatnio ksiądz sąsiedniej parafii kupił nowego Peugeot'a 508 wartego z 120tys. zł. Ale księdza reprezentują biedę. A jakże.
1
A

Audiomatic

15 lat temu

Ja mam już z moim podejściem 3 kapy. Jest dobrze.
1
A

Audiomatic

15 lat temu

Super.
0
J

JustynA199

15 lat temu

alba
0
E

EasyRider666

15 lat temu

Nie widziałem. Nie ma biednych księży. Są tylko księża ateiści którzy pchają się do koryta. Prawdziwych księży już nie ma.
0
A

Audiomatic

15 lat temu

Ostatnio z nudów rysowałem pentagram w zeszycie, a katechetka wzięła zeszyt do oceny. Próbowałem jej wmówić ze to nowa wersja krzyża jest.
0
A

Audiomatic

15 lat temu

Oczywiście dodam że kościół to już instytucja komercyjna. Po co egzaminy do bierzmowania? Jeśli Jezus istniał, robił testy? "Aaa, to ciebie ochrzczę jak napiszesz test. Tutaj masz kartę zadań i pióro". Księża mają "reprezentować biedę" i co? Papież sobie siedzi na tronie w krzesła i trzyma te swoje krzyże całe z złota i brylantów. A co było w średniowieczu? Płać na kościół albo cie spalimy na stosie.
0
A

Audiomatic

15 lat temu

Wiecie co w kościele jest najdziwniejsze? Że to właśnie kościółsprawia że coraz mniej ludzi wierzy. Ale nie kościół w sensie grupy ludzi wierzących tylko jako instytucja. coraz mniej księży jest z powołania bo wszystkim zależy na kasie. Po co kościół miesza się do polityki? Po co zostają kapłanami jak potem decybują się zrzucać sutannę. to bez sensu. LUDZIE! nie wierzcie w kościół. Nie słuchajcie radia maryja bo ojcowi rydzykowi zależy na kasie. wierzcie w boga i postępujcie według zasad biblii a nie zasad ustalonych przez kościół
-1
E

EasyRider666

15 lat temu

troszeczke wierze ,a troszeczke nie
-1
E

emillka1608

15 lat temu

Ja wierzę. to bardzo trudne wytłumaczyć dlaczego wierzę. wychowałem się w chrześcijańskiej rodzinie i wierzę. poza tym bardzo dobrze poznałem swoją wiarę. czytam codziennie biblię i przeczytałem mnóstwo książek o chrześcijaństwie. A co do wypowiedzi Audiomatic to Pismo Święte nie ma dziur... to znaczy w zasadzie ma ale istnieją jej uzupełnienia. A konkretnie są w rzymie w specjalnej krypcie. Jest tamwiele rzeczy jak np. ewangelia wg Judasza które są bardzo pilnie strzerzone. Wydaje mi się że tam może być coś bardzo ważnego dla ludzkości czego papież nie chce ujawniać bo nie chce siać paniki. mogę szczerze powiedzieć że dałbym sobie obciąć rękę za dostęp do tej krypty
-1
E

EasyRider666

15 lat temu

@EasyRider666 Kiedyś analizowałam parę zagadnień z Biblii, było to przy lekcjach dotyczących mitów. To mówi samo za siebie.

Też sobie napiszę jakąś książkę.... Hmmm może za parę tysięcy lat uznają, że byłam Bogiem :D
-2
B

buttonik

15 lat temu

I jak ktoś ma jakieś wątpliwości co do biblii lub naszej wiary to walcie do mnie .chętnie odpowiem
-2
E

EasyRider666

15 lat temu

"buttonik" kain zabił abla a bóg dał mu na czole znamię aby ludzie wiedzieli że popełnił grzech. ale jacy ludzie??? Przeanalizuj wszystko od początku. bóg stworzył świat a adam i ewa władali rajem a nie światem a zatem co to oznacza??? Że adam i ewa to tylko jeden z przytoczonych wątków tak abyśmy zrozumieli że przez ludzki grzech jest zło na świecie.być Nie bierz słów biblii zbyt dosłownie
-2
E

EasyRider666

15 lat temu

Poza tym, wymyśliłem nowy znak kościoła. Tym znakiem jest $.
-2
A

Audiomatic

15 lat temu

Wierzę. Nie mam uzasadnienia.
-2
D

disconnected

15 lat temu

Niedługo księża będą nosić takie naszyjniki $ z złota, jak czarni raperzy.
-3
A

Audiomatic

15 lat temu

pytanie właśnie nie wydaje się nudne, również chciałam takie zadać. Ja nie wieżę w te całe bajki o powstaniu świata i człowieka, chyba nie ma na to żadnych dowodów, a poza tym to wszystko przeczy nauce, a już na pewno bardziej wieżę w nią.
-3
6

6j6j6

15 lat temu

o stary... znasz jezusa? daj mi di niego jakiś kontakt...
numer na błękitną linię albo coś...
-4
E

EasyRider666

15 lat temu

Od młodego masz wtłaczaną wiarę ,a jak nie pójdziesz do kościoła to krzyk 'jak mogłeś' itp... więc młodzi chodża bo muszą,a nie bo wierzą : (( i tak się zastanawiam kto za 50lat będzie chodzić do kościoła? ... ; O
-4
Y

youkai

15 lat temu

SiewcaNadziei : Bardzo Ci współczuję że w życiu masz tak pod górkę. Twoja historia w pewnym stopniu jakoś mnie urzekła ale dalej nie wiem dlaczego te dziwne przypadki i dobre rzeczy zawdzięczasz Bogu? Nie uważasz tego za zwykły zbieg okoliczności lub szczęście w danej sytuacji? Bo ja tak..
-4
J

JustynA199

15 lat temu

Nie wierzę i nie będę wierzyła. Ja uważam Biblię za jeden z wielu mitów.I te wszystkie niejasności np. Adam i Ewa mieli dwóch synów Kaina i Abla, Kain zabił Abla i poszedł do swej żony (a skąd niby się ta żona wzieła jak Adam i Ewa mieli tylko dwóch synów). Kiedyś wierzono, że na Olimpie siedzą bogowie, ale ludzie tam weszli i oooo nic nie było. Zapewnie tak by było z wiarą katolicką i nikt by nie zobaczył w niebie złotej bramy a przed nią Piotra i Pawła. Pozatym wiara ogranicza, wszystko jest grzechem... Zjesz za dużo grzech-bo pycha, wypijesz za dużo grzech, zjesz mięso w piątek grzech. Pozatym uważam, że ksiądz jak ksiądz to powinien być ascetą. A nie, że zbiera ofiarę na ludzi biednych, ale sam swojego nowego BMW nie odda... Poza tym kościół ingeruje w sprawy państwa. Bo niby kto się nie zgadza na In vitro, aborcję itp. Kościół i te mochery codziennie biegające do kościoła. Między innymi dlatego uważam, że kobiety w Polsce są traktowane jak te z krajów trzeciego świata. W końcu każda kobieta powinna mieć wybór... Urodzić dziecko czy nie.
-5
B

buttonik

15 lat temu

Nie ma.
-6
A

Audiomatic

15 lat temu

Niech religia zostanie w szkołach. Można się przespać, zrobić ściągi, albo zrobić zadanie na inne lekcje. Hje hje hje.
-6
A

Audiomatic

15 lat temu

Nie jedźcie, nie pijcie. Płaćcie na kościół.
-8
A

Audiomatic

15 lat temu

Oczywiście że wierzę.Nie będę uzasadniała.
-10
A

asiorek300

15 lat temu

Może w Twoim otoczeniu prawdziwych księży nie ma ale ja osobiście znam takich co nie dla kasy lecz z powołania tym się zajmują.
-11
J

JustynA199

15 lat temu

"Zawsze dziękuję Bogu, że mnie uczynił człowiekiem wierzącym, bo z moim usposobieniem życie bez wiary byłoby ohydne. Ach, gdyby życie nie było tylko przejściem, byłoby nieznośne. " ~Jan du Plessis

"Wierzę w Boga. Dlaczego? Bo Bóg jest. I każdy z nas ma to wpisane w sercu."
-12
J

juS

15 lat temu

Jestem ateistką.
-14
N

nuttelkOwa

15 lat temu

nie wierze, nie wierzylem i wierzyc nie bede. nic mi w zyciu ten wszechmogący koleś nie dał, nic dla mnie nie zrobil...a czemu na swiecie jest tyle wojen, niesprawiedliwosci..skoro bog jest wszechmogacy to moglby od czasu do czasu zeslac chleb godujacym, zebrajacym ludziom. smiech mnie ogarnia jak ktos pisze o doswiadczeniu boga xD.. ale coz tak to juz jest ze jak sie cos pieknego stanie czy szczescie bedziemy miec w danej chwili to najlepiej podziekowac komus niewidzialnemu, ktory zostal wymyslony chyba tylko po to aby ojciec dyrektor i inne sk**wiele mogly jeździć najnowszymi samochodami i budowac kolejne domy na Majorce ;)
-14
T

TheRedDevil

15 lat temu

Ja wierzę. A dlaczego?? Tak na prawdę to nie wiem. :) Jestem chrześcijanką i to mi nakazuje moja religia. :) No i wierze w to że kiedys ześle nam Zbawiciela no a on znowu wybaczy nam nasze grzechy :))
-16
K

Kruszynkaaa

15 lat temu