Ja wierzę, ale nie tak jak inni. Dla mnie Bóg to zwykła nazwa, a nie facet, który siedzi na chmurach i zsyła na ludzi zarazy (bo taka jest prawda, ten miłosierny Bóg tylko nam szkodzi). Wg. ludzie już dawno, dawno temu byli świadomi, że oprócz ludzi jeszcze COŚ istnieje (wg. wielka, potężna ENERGIA, nie mylić z wielkim, potężnym starym facetem). Nazwali to Bogiem, Allachem itd. i modlą się do tego, bo im to pomaga w trudnych sytuacjach, bo wmawiają sobie, że gdy inni się od nich odwrócą, to ten Bóg zawsze będzie przy nich. To taka jakby podpora w trudnych sytuacjach. I tak naprawdę "Bóg" (chodzi mi tutaj o to ludzkie wyobrażenie starszego mężczyzny otoczonego tysiącami aniołów) umrze wraz z ostatnim człowiekiem wierzącym w niego. A Szatan? To ta sama "osoba". Ludzie źli, "buntownicy" pomyśleli sobie. Kurcze, skoro oni mają Boga dobrego i miłosiernego, to my będziemy mięli jego przeciwieństwo. I tak oto powstał Szatan, przeciwieństwo Boga. Bo jak wiemy wszystko ma na świecie swoje przeciwieństwo... Ja uważam, że to głupie, choć istnieje jeden plus. Cokolwiek to jest, nie zdradzi twojej tajemnicy nikomu.
6
S
szumiss
15 lat temu
Najlepsza
5
Owszem, wierzę. Przeszło rok temu zetknęłam się ze szczerą wiarą ludzi z Uwielbienia. Byłam ciekawa, o co w tym uwielbieniu chodzi, poszłam więc - i byłam stracona. To był dla mnie kompletny szok, moje dotychczasowe życie rozpadło się w jednej chwili i zaczęło się odbudowywać na nowych, LEPSZYCH fundamentach. Dotarło do mnie, jak potężny jest Bóg i jak wiele działa w moim życiu, nawet wtedy, gdy na to nie zasługuję.
Uwierzenie sprawiło, że byłam w stanie (i wciąż jestem) wybaczyć osobom, które nienawidziłam, odsunąć od siebie demony przeszłości, mające ogromny wpływ na moje postępowanie. Moje poglądy uległy gruntownym przemianom. Jestem uznawana przez rówieśników za osobę nudną, głupią, ale to świadczy tylko o ich ograniczeniu i braku tolerancji, bo naprawdę taka nie jestem. Dlaczego?
Bo jestem człowiekiem stokroć szczęśliwszym niż rok temu.
5
D
destrakszynna
15 lat temu
3
zgadzam się z xlxPsychoxlx. no bo skoro ten cały "Bóg" istnieje i wszystkich kocha, to skąd te całe zło na świecie? dlaczego niczemu nie winne dzieci rodzą się chore? dla mnie Bóg nie istnieje. ja wierzę w siebie i w moją najbliższą rodzinę :) to mi wystarcza ;)