12 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
0
out dragon masz po czesci racje ale przywiazanie emocjonalne i przyzwyczajenie do 2 osoby to dla ciebie nic nie znaczy stany emfiryczne , duchowe uniesienia ?? media nie kreuja i nie napedzaja nas do tego aby sie od tak zakochac czlowieku no sory ale jak opisales dziewczyny jako damulki a mezczyzn jako pizdy zadufane w sobie w jakim ty swiecie zyjesz prawda moze i tak jest ale takie osoby nie sa jeszcze dojrzale mentalnie i psychicznie to milosc umacnia nasz charakter wyznacza wzorce postepowania i sam oceniasz skale odania i ile jestes w stanie poswiecic dla drugiej osoby wiec to nie jest puste zuroczenie czy poprostu zwiazek z przyzwyczajenia jesli trafisz na prawdziwa 2 polowke z dnia na dzien okrywasz nowa nature jej osoby i o tym wiesz poprzez prawie ze nieomylna znajomosc po miesiacach latach etc.... druga osoba wciaz cie zaskakuje z biegiem lat odkrywa nowe wzorce , zachowania , a te dziewczyny co rzucaja swoich chlopakow na dyskotekach czy faceci ktorzy je tam wyrywajac majac rzekomo dziewczyny traktuja to jako zabawe nie doznali jeszcze i nie pojeli tego stanu jakim jest milosc
Kazdy czlowiek z poczatku jest otaczany miloscia swoich rodzicow w wiekszym czy mniejszym stopniu o jest kwestia spoleczenstwa i punktu widzenia na swiat bowiem prawdziwa milosc istnieje i wierze w nia tylko jedynym aspektem jaki musi zostac spelniony aby tak bylo milosc ta musi byc odwzajemniona ; )
Pozdrawiam
Kazdy czlowiek z poczatku jest otaczany miloscia swoich rodzicow w wiekszym czy mniejszym stopniu o jest kwestia spoleczenstwa i punktu widzenia na swiat bowiem prawdziwa milosc istnieje i wierze w nia tylko jedynym aspektem jaki musi zostac spelniony aby tak bylo milosc ta musi byc odwzajemniona ; )
Pozdrawiam
0
2
Miłość? Zależy czym jest miłość.
Prędzej uwierzyłbym w przywiązanie do drugiej osoby, pewne przyzwyczajenie, w którym fundamentem jest... uzależnienie od tej osoby. Może to być uzależnienie fizyczne, emocjonalne, w każdym razie na tym to polega.
Podczas zauroczenia do naszego mózgu dostarczana jest duża ilość dopaminy (hormon szczęścia) i substancji podobnych w budowie do amfetaminy. Dlatego odczuwamy taką przyjemność gdy z kimś chociażby rozmawiamy i ta osoba nie jest nam "obojętna". Te wysokie stany emocjonalne z czasem jednak są coraz rzadsze i życie emocjonalne w związku z sinusoidy zamienia się bardziej w stałą funkcję z lekkimi "podrywami" w górę lub w dół. Te osoby tak czy siak nadal pozostają ze sobą w związku, bo czują do siebie przywiązanie/uzależnienie. Skąd się bierze przywiązanie? Jeżeli przebywając w czyjejś obecności doznawałeś przyjemnych stanów fizycznych/emocjonalnych, to pojawia się kotwica i ta osoba bardzo często będzie ci się kojarzyła z tymi stanami.
W dzisiejszych czasach bardzo ciężko o prawdziwe, szczerze, nieplatoniczne przywiązanie i myślę, że to nie jest wina konkretnej płci, ale massmediów. Media napędzają programowanie społeczne, laski zaczynają się pieprzyć na imprezach z losowymi facetami, na dyskotekach zdradzają swoich chłopaków i kierują się wyolbrzymioną maksymą 'carpe diem'. Już nie wspomnę o tym, że socjalizacja tworzy z mężczyzn pizdy, a z kobiet zakochane w sobie damulki. To nie wina konkretnej płci tylko podatności na manipulację.
Pozdrawiam
Prędzej uwierzyłbym w przywiązanie do drugiej osoby, pewne przyzwyczajenie, w którym fundamentem jest... uzależnienie od tej osoby. Może to być uzależnienie fizyczne, emocjonalne, w każdym razie na tym to polega.
Podczas zauroczenia do naszego mózgu dostarczana jest duża ilość dopaminy (hormon szczęścia) i substancji podobnych w budowie do amfetaminy. Dlatego odczuwamy taką przyjemność gdy z kimś chociażby rozmawiamy i ta osoba nie jest nam "obojętna". Te wysokie stany emocjonalne z czasem jednak są coraz rzadsze i życie emocjonalne w związku z sinusoidy zamienia się bardziej w stałą funkcję z lekkimi "podrywami" w górę lub w dół. Te osoby tak czy siak nadal pozostają ze sobą w związku, bo czują do siebie przywiązanie/uzależnienie. Skąd się bierze przywiązanie? Jeżeli przebywając w czyjejś obecności doznawałeś przyjemnych stanów fizycznych/emocjonalnych, to pojawia się kotwica i ta osoba bardzo często będzie ci się kojarzyła z tymi stanami.
W dzisiejszych czasach bardzo ciężko o prawdziwe, szczerze, nieplatoniczne przywiązanie i myślę, że to nie jest wina konkretnej płci, ale massmediów. Media napędzają programowanie społeczne, laski zaczynają się pieprzyć na imprezach z losowymi facetami, na dyskotekach zdradzają swoich chłopaków i kierują się wyolbrzymioną maksymą 'carpe diem'. Już nie wspomnę o tym, że socjalizacja tworzy z mężczyzn pizdy, a z kobiet zakochane w sobie damulki. To nie wina konkretnej płci tylko podatności na manipulację.
Pozdrawiam
2