Witajcie :) Znowu mam pytanie: tym razem...
I
IamI228 pkt
775 wyświetleń
dotyczące innej osoby.
Abyście mogła mi odpowiedzieć, muszę opowiedzieć pewną historię:
Kiedyś, jakieś 2-3 tygodnie temu po jednej z naszej lekcji pani kazała podlać koledze kwiatki. Nie mieliśmy w tej klasie następnej lekcji, ale postanowiłyśmy z dwoma koleżankami, że na niego poczekamy. Stałyśmy niedaleko umywalki. Tak się zdarzyło, że stanęłam tak, że nijak było się komuś dostać do kosza. I tak stoimy, aż tu nagle podchodzi pewien chłopak. Ja patrzyłam się w inną stronę, więc go nie zauważyłam ;). Staliśmy tak około 5 minut. W pewnym momencie zauważyłam go i zaczęłam się patrzeć, o co mu chodzi. I on powiedział: "Ja tylko chciałem do kosza" takim śmiesznym głosem. Uśmiechnęłam się i go przepuściłam.
Teraz dalsza część historii:
Ostatnio (wczoraj) poszłam do osób z klasy tego chłopaka pożyczyć zeszyt dla pewnej osoby. Kiedy podeszłam do takiego znajomego pożyczyć: ten (nazwijmy go od kosza) szybko podszedł i zaczął się przysłuchiwać. Nadmieniam, iż chodzić tu może o zainteresowanie, dlaczego tej osoby, której pożyczałam zeszyt nie ma.
Pożyczyłam i poszłam do swojej klasy.
Dalej:
Dzisiaj, gdy poszłam na obiad i czekałam w kolejce, zauważyłam, że ktoś mi się intensywnie przygląda. To był właśnie on. Gdy zauważył, że mu się przyglądam, uśmiechnęłam się (robię to do każdego, kto mi się przygląda, z racji tego, że jestem nieśmiała i nie mam odwagi zagadać), odwzajemnił go i spuścił (odwrócił) wzrok. Wzięłam obiad i usiadłam i dalej zajęłam się jedzeniem.
I teraz moje pytanie:
Dlaczego on mi się przygląda? O co mu może chodzić? I czemu się uśmiecha?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
IamI
Abyście mogła mi odpowiedzieć, muszę opowiedzieć pewną historię:
Kiedyś, jakieś 2-3 tygodnie temu po jednej z naszej lekcji pani kazała podlać koledze kwiatki. Nie mieliśmy w tej klasie następnej lekcji, ale postanowiłyśmy z dwoma koleżankami, że na niego poczekamy. Stałyśmy niedaleko umywalki. Tak się zdarzyło, że stanęłam tak, że nijak było się komuś dostać do kosza. I tak stoimy, aż tu nagle podchodzi pewien chłopak. Ja patrzyłam się w inną stronę, więc go nie zauważyłam ;). Staliśmy tak około 5 minut. W pewnym momencie zauważyłam go i zaczęłam się patrzeć, o co mu chodzi. I on powiedział: "Ja tylko chciałem do kosza" takim śmiesznym głosem. Uśmiechnęłam się i go przepuściłam.
Teraz dalsza część historii:
Ostatnio (wczoraj) poszłam do osób z klasy tego chłopaka pożyczyć zeszyt dla pewnej osoby. Kiedy podeszłam do takiego znajomego pożyczyć: ten (nazwijmy go od kosza) szybko podszedł i zaczął się przysłuchiwać. Nadmieniam, iż chodzić tu może o zainteresowanie, dlaczego tej osoby, której pożyczałam zeszyt nie ma.
Pożyczyłam i poszłam do swojej klasy.
Dalej:
Dzisiaj, gdy poszłam na obiad i czekałam w kolejce, zauważyłam, że ktoś mi się intensywnie przygląda. To był właśnie on. Gdy zauważył, że mu się przyglądam, uśmiechnęłam się (robię to do każdego, kto mi się przygląda, z racji tego, że jestem nieśmiała i nie mam odwagi zagadać), odwzajemnił go i spuścił (odwrócił) wzrok. Wzięłam obiad i usiadłam i dalej zajęłam się jedzeniem.
I teraz moje pytanie:
Dlaczego on mi się przygląda? O co mu może chodzić? I czemu się uśmiecha?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
IamI