Witajcie mądrzy i mądrzejsi ^^ Mam problem...
L
LoLek3493 pkt
762 wyświetlenia
ponieważ parę miesięcy temu poznałem dziewczynę
dziewczynę, chodziła z moim dalszym kuzynem, okazało się że przeprowadziła się do miejscowości w której mieszkam, lecz zerwali, gdy myślałem że już coś się układa, ona znalazła sobie chłopaka z 3
klasy, ale chodziła z nim 2 tyg. czy tydzień, dokładnie nie wiem. I teraz znowu zaczyna się to COŚ, mianowicie, jak się popatrzymy na siebie na lekcji to od razu w śmiech (;p) na korytarzu jest prawie to samo... nawet w kościele ;p
Po prostu ja do niej coś czuje, ale nie wiem czy z wzajemnością, ponieważ ona przyjaźni się z większością chłopaków ale tylko ze mną tak się śmieje ^^. Oczywiście, jest też i taki koleś z 2 klasy (także i kój kolega>.<) który zarywa do niej w sposób "koński" tzn. jak do niej podchodzi to ona od razu za mnie się chowa (szpan ;p) bo wie że chce ją połaskotać czy inne... a innym razem, gdy siedzę z kolegami na przerwie na schodach między piętrami, ona przychodzi z koleżanką, siada koło mnie i tak jakby na złość rozwiązuje mi sznurówki, z resztą nie tylko mi po kumplom też ale to chyba dlatego żebym nie myślał że tylko mi ;p. A kiedyś, tak samo mnie normalnie biła... z liścia w ramię ;p niestety ostatnio walnęła tak mocno że aż sama poczuła, ale jak powiedziałem żeby tak przestała... przestała ^^. Jest też taki jeden "kolega" ale nim się nie przejmuje, bo niby do niej zarywa, a ostatnio jak miała w-f on zaczął ją wyzywać od dziwek itp. (dostał w twarz, do dziś nie wie za co...)
-ba! oczywiście że w towarzystwie kolegów, ale w towarzystwie dziewczyn, to sie do niej przytula itepe...
albo broni jego, albo mnie, ten samo koleś co wyżej wkurzył mnie i to dość mocno, a więc postanowiłem przejść się za nim i dać mu w zęby lub gorzej, ona zauważyła to i mnie zatrzymała... z takim stanowczym wzrokiem...(hmm...). To było chyba wczoraj lub w środę... zapytała się na ile procent ją lubię... (chodzi tu o inną sprawę, z gg, kiedy podała się za swoją kuzynkę, a ja oczywiście łatwowierny jak dziecko dałem się nabrać) jak powiedziałem że na 1oo% to ona czemu...? Dodam tylko że w tej wiadomości na gg naprawdę myślałem że to jej kuzynka... napisała coś takiego samego... tylko że ja napisałem że lubię ją na 60%...(2 miesiące temu... Boże...! czemu dziewczyny są takie pamiętliwe?!) nie wiem czemu teraz uważa że nie może być 100% ;)... Odpowiedziałem jej oczywiście że 100 bo ją lubię... po prostu lubię... a ona znowu swoje... czemu?... odpowiedz coś takiej dziewczynie ;p
Hmm... to by było chyba na tyle... jak coś sobie przypomnę to napisze w komentach ;p
Dodaje że to gimnazjum ;p chyba nie podstawówka nie?
dziewczynę, chodziła z moim dalszym kuzynem, okazało się że przeprowadziła się do miejscowości w której mieszkam, lecz zerwali, gdy myślałem że już coś się układa, ona znalazła sobie chłopaka z 3
klasy, ale chodziła z nim 2 tyg. czy tydzień, dokładnie nie wiem. I teraz znowu zaczyna się to COŚ, mianowicie, jak się popatrzymy na siebie na lekcji to od razu w śmiech (;p) na korytarzu jest prawie to samo... nawet w kościele ;p
Po prostu ja do niej coś czuje, ale nie wiem czy z wzajemnością, ponieważ ona przyjaźni się z większością chłopaków ale tylko ze mną tak się śmieje ^^. Oczywiście, jest też i taki koleś z 2 klasy (także i kój kolega>.<) który zarywa do niej w sposób "koński" tzn. jak do niej podchodzi to ona od razu za mnie się chowa (szpan ;p) bo wie że chce ją połaskotać czy inne... a innym razem, gdy siedzę z kolegami na przerwie na schodach między piętrami, ona przychodzi z koleżanką, siada koło mnie i tak jakby na złość rozwiązuje mi sznurówki, z resztą nie tylko mi po kumplom też ale to chyba dlatego żebym nie myślał że tylko mi ;p. A kiedyś, tak samo mnie normalnie biła... z liścia w ramię ;p niestety ostatnio walnęła tak mocno że aż sama poczuła, ale jak powiedziałem żeby tak przestała... przestała ^^. Jest też taki jeden "kolega" ale nim się nie przejmuje, bo niby do niej zarywa, a ostatnio jak miała w-f on zaczął ją wyzywać od dziwek itp. (dostał w twarz, do dziś nie wie za co...)
-ba! oczywiście że w towarzystwie kolegów, ale w towarzystwie dziewczyn, to sie do niej przytula itepe...
albo broni jego, albo mnie, ten samo koleś co wyżej wkurzył mnie i to dość mocno, a więc postanowiłem przejść się za nim i dać mu w zęby lub gorzej, ona zauważyła to i mnie zatrzymała... z takim stanowczym wzrokiem...(hmm...). To było chyba wczoraj lub w środę... zapytała się na ile procent ją lubię... (chodzi tu o inną sprawę, z gg, kiedy podała się za swoją kuzynkę, a ja oczywiście łatwowierny jak dziecko dałem się nabrać) jak powiedziałem że na 1oo% to ona czemu...? Dodam tylko że w tej wiadomości na gg naprawdę myślałem że to jej kuzynka... napisała coś takiego samego... tylko że ja napisałem że lubię ją na 60%...(2 miesiące temu... Boże...! czemu dziewczyny są takie pamiętliwe?!) nie wiem czemu teraz uważa że nie może być 100% ;)... Odpowiedziałem jej oczywiście że 100 bo ją lubię... po prostu lubię... a ona znowu swoje... czemu?... odpowiedz coś takiej dziewczynie ;p
Hmm... to by było chyba na tyle... jak coś sobie przypomnę to napisze w komentach ;p
Dodaje że to gimnazjum ;p chyba nie podstawówka nie?